Po edukacyjnym boomie nadszedł czas, by zwrócić uwagę na jakość kształcenia
W ciągu ostatnich 20 lat dokonaliśmy edukacyjnej rewolucji. Liczba studentów wzrosła z 400 tys. w 1990 r. do prawie 2 mln obecnie. Nadrabiamy, najczęściej na własny koszt, zaległości minionego ustroju. Ówczesnej władzy - bardziej ze względów politycznych niż gospodarczych - nie zależało na twórczych, myślących i otwartych na świat obywatelach. Po tej pierwszej, niezwykle potrzebnej edukacyjnej fali, czas zająć się jakością kształcenia. Zostawia ona, i to na każdym poziomie, wiele do życzenia.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.