Uczelnie nie potrafią sprzedawać profesorów
Potencjał naukowy kadry polskich szkół wyższych nie przekłada się na ich wyniki naukowe oraz na jakość i liczbę badań, które mogłyby prowadzić
Główne źródło dochodu polskich szkół wyższych to pieniądze, które otrzymują na działalność dydaktyczną z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, oraz te, które dostają z kieszeni studentów. Przychody z działalności badawczej są marginalne. Jak wynika z dokumentów MNiSW, ich wysokość jest podobna od lat. W przypadku wielu uczelni nie wynosi nawet 5 proc. budżetu. Nasza sonda pokazuje, żev na uczelniach w USA, Kanadzie i Europie te proporcje są odwrócone. Uczelnie zarabiają, wykorzystując swój potencjał intelektualny. Kroplówka państwa ma znaczenie drugorzędne.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.