Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie szkoły podstawowe dyskryminują chłopców

3 lipca 2018

Model kształcenia dzieci w wieku 6 - 7 lat oparty na nauce na pamięć sprzyja dziewczynkom

Sześcio- i siedmioletnie dziewczynki lepiej czytają, piszą i logiczniej myślą niż ich koledzy - wynika z pilotażowego programu Instytutu Badań Edukacyjnych, mającego ocenić umiejętności i wiedzę dzieci w wieku wczesnoszkolnym. To jednak nie kwestia ich lepszych predyspozycji intelektualnych, lecz modelu kształcenia i stereotypowego wychowania.

IBE dał 5 tysiącom sześcio- i siedmiolatków do rozwiązania specjalne testy na tabletach. Na tej podstawie oceniano ich postępy w czytaniu, pisaniu, a także w matematyce. Wynik jest jednoznaczny - dziewczynki zdecydowanie biją na głowę chłopców w każdej z tych kategorii. Np. w czytaniu ich wynik to 102 pkt (100 traktowane jest jako średnia), podczas gdy chłopców - tylko nieco ponad 97 pkt.

- To efekty tego, że na pierwszym etapie nauczania polska szkoła jest po prostu niedostosowana do chłopców. Ewidentnie preferuje dziewczynki - oceniają eksperci. Ich zdaniem nawet w najmłodszych klasach dominuje model kształcenia oparty na powtarzaniu regułek i suchych definicji, w czym dziewczynki są znacznie lepsze. Tymczasem chłopcy najlepiej wchłaniają wiedzę w sposób doświadczalny. Kiedy nie czują bezpośredniego sensu nauki, nie garną się do niej.

- Chłopcy mają potrzebę poznawania wszystkiego na własnej skórze. Dziewczynki są za to nastawione na nawiązywanie relacji, nauka jest dla nich wartością dodaną - tłumaczy pedagog Urszula Moszczyńska. Tymczasem w szkołach publicznych nie ma miejsca na doświadczenia, a bazuje się na przekazywaniu wiedzy jako pewnej formuły do wkucia.

Paradoksalnie ofiarami mechanicznego systemu kształcenia padają nie tylko chłopcy, lecz także same dziewczęta. Często zaniedbuje się ich potencjał matematyczny, wychodząc z założenia, że to chłopcy są lepsi w naukach ścisłych. Tymczasem, jak pokazał pilotaż IBE, w testach z logicznego myślenia sześcio- i siedmioletnie dziewczynki uzyskały wyniki zbliżone do 100 pkt, podczas gdy chłopcy byli bliżej 99. Niemniej eksperci zwracają uwagę, że w obu grupach umiejętności matematyczne wypadają blado na tle związanych z pisaniem czy czytaniem. To kolejny dowód na to, że szkoła uczy myślenia pamięciowego zamiast myślenia logicznego.

Wyniki pilotażu dają do myślenia w jeszcze jednej kwestii. Fatalnie wypadły w nim dzieci z małych miast. Pod względem czytania, pisania i logicznego myślenia. Przy 100-punktowej średniej uzyskały wynik poniżej 96 pkt. A jeżeli chodzi o samo czytanie, znalazły się aż 10 pkt za dziećmi z dużych miast. - Maluchy w metropoliach mają częstszy kontakt z książkami. Ma to ewidentny wpływ na późniejsze osiągnięcia dzieci - mówi Piotr Rycielski z Pracowni Szkolnych Uwarunkowań Efektywności Kształcenia (SUEK) IBE, która prowadzi badania.

Uczennice osiągają lepsze wyniki w czytaniu, pisaniu i matematyce

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.