Z e-podręcznika dowiesz się, jak ostrzyc klienta i ozdobić tort
Szkoły zawodowe są coraz bardziej popularne. Wydawcy zaczynają wietrzyć dobry interes
W dziesięciu technikach w woj. zachodniopomorskim we wrześniu ruszą testy e-podręcznika do nauki zawodu hotelarza. To ewenement i jakościowa zmiana, bo do niedawna branża wydawnicza omijała segment książek dla zawodówek i techników. Teraz ma się to zmienić.
73 proc. uczniów techników chce korzystać z e-podręczników, a 44 proc. przedsiębiorców uważa, że byłyby one pomocne w kształceniu przyszłych pracowników - wynika z badania przeprowadzonego w Zachodniopomorskiem. Zrealizowano je w ramach projektu "Innowacyjne podręczniki do kształcenia zawodowego" przygotowywanego na zlecenie Szczecińskiego Urzędu Pracy za pieniądze z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. - To nie jest e-podręcznik w rozumieniu rozporządzenia Ministerstwa Edukacji. Opracowaliśmy metodykę tworzenia i udostępniania przez internet informacji z dziedziny szkolnictwa zawodowego. Na tej podstawie przygotowany jest też pierwszy podręcznik do całej podstawy programowej z przedmiotów zawodowych dla techników hotelarstwa - tłumaczy Elżbieta Pilch z Europil, firmy będącej liderem projektu. W sierpniu ruszają szkolenia dla nauczycieli, a od września projekt trafi do testów w szkołach. Co ważne, nie jest to zamknięta platforma - system pozwala na bieżąco uzupełniać i aktualizować informacje.
Wprawdzie na razie projekt jest ograniczony do woj. zachodniopomorskiego, ale pokazuje, że rynek szkolnictwa zawodowego wreszcie zaczyna interesować wydawców. Obecnie dostępne są tylko dwa e-podręczniki do nauki zawodu: dla uczniów cukiernictwa i technologii żywienia (Almanach Cukierniczo-Piekarski stworzony przez nauczyciela tych zawodów Szymona Konkola z Rybnika) i platforma e-learningowa do nauki w zawodzie fryzjera. Nie lepiej jest, jeśli chodzi o podręczniki tradycyjne - bo po kryzysie, jaki dotknął szkolnictwo zawodowe, wielu wydawców straciło zainteresowanie tym rynkiem. Teraz ono wraca. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne właśnie kupiły od Wydawnictwa REA prawa do wydawania 167 podręczników do szkolnictwa zawodowego. To daje WSiP 260 tytułów, w tym prawie 100 opracowanych niedawno pozycji dostosowanych do nowej podstawy programowej. Wszystko to ma dać wydawnictwu dodatkowe 20 mln zł dochodu rocznie.
- Rynek podręczników dla szkolnictwa zawodowego jest bardzo rozdrobniony, co jest jedną z jego największych słabości. Związane jest to z tym, że zgodnie z ostatnim rozporządzeniem MEN z 2011 r. w sprawie klasyfikacji obecnie nauczanych jest w polskim systemie oświaty ponad 190 zawodów. Jednak tylko w 30 najpopularniejszych z nich uczy się prawie 70 proc. uczniów - wyjaśnia Zbigniew Dziedzic, kierownik zespołu szkolnictwa zawodowego z WSiP i dodaje, że w efekcie to małe specjalistyczne wydawnictwa zajmują się podręcznikami dla tych mniej popularnych zawodów, a że nie mają większej konkurencji, to i wydawane przez nie książki nie są za często uaktualniane.
Ruch na rynku książek dla zawodówek nadal byłby mizerny, gdyby nie zwiększony ruch w samych zawodówkach. Tego typu szkoły zaczynają odzyskiwać popularność. Według danych statystycznych GUS i MEN w tej chwili już co drugi uczeń wybiera zawodówkę.
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu