Dziennik Gazeta Prawana logo

Koźmiński zawsze stawia na najlepsze kadry

28 czerwca 2018

Akademia Leona Koźmińskiego zdystansowała rywali dzięki najlepszym pracownikom naukowym

Jest wiele podobieństw między kolegium prawa uczelni, która zwyciężyła w tegorocznym rankingu DGP w kategorii szkół niepublicznych, a patronem tej placówki. Profesor Leon Koźmiński, wybitny ekonomista, uzyskał dyplom doktora paryskiej Sorbony w wieku zaledwie 26 lat (z wyróżnieniem), a habilitację mając lat 34. Kolegium Prawa ALK też przebojem wdarło się na rynek kształcenia prawników. W ubiegłym roku zadebiutowało w rankingu DGP na pierwszym miejscu wśród uczelni niepublicznych. W tym roku utrzymało palmę pierwszeństwa.

Również przyczyny zwycięstwa warszawskiej placówki nasuwają skojarzenia z jej patronem. Opisanie jego dorobku zajęłoby co najmniej kilka szpalt, ale sam prof. Koźmiński, pisząc w 1974 r. o ważnych wydarzeniach w swojej naukowej karierze, wspomniał: "Byłem recenzentem wielu wniosków na awanse pracowników nauki, przewodów habilitacyjnych, promotorem 20 prac doktorskich i około 500 prac magisterskich". Opierając się na jego wysiłku, ukształtowana została kadra Instytutu Handlu Wewnętrznego.

I to właśnie kadra zdecydowała w tym roku o zajęciu pierwszego miejsca przez ALK w kategorii szkół niepublicznych. W pierwszej części naszego rankingu, który weryfikuje zatrudnionych w danej placówce pracowników naukowych, uczelnia ta zdobyła aż 34,5 pkt z 38 możliwych. Drugą pod tym względem Szkołę Wyższą Psychologii Społecznej wyprzedziła aż o 7,5 pkt, a zajmujące ex aequo trzecie miejsce placówki aż o 12 pkt. W tej kategorii Akademia Leona Koźmińskiego zwycięża też z większością uczelni publicznych. Lepszy rezultat odnotowały tylko 3 z 16 wydziałów prawa publicznych szkół wyższych.

Na ten sukces składają się pojedyncze wyniki. W ostatnich latach aż czterech nauczycieli akademickich ALK odebrało honorowy tytuł doctor honoris causa, dzięki czemu jako jedyna z niepublicznych szkół uzyskała w tym kryterium maksymalną liczbę punktów. Najwyższą punktację osiągnęła też m.in. za liczbę publikacji naukowych pracowników wydziału oraz liczbę profesorów i doktorów habilitowanych w przeliczeniu na studentów. Co ważne, kadra ta rozwija się i ewaluuje, o czym może świadczyć uzyskiwanie kolejnych stopni i tytułów naukowych przez pracowników Akademii oraz duży odsetek nowoprzyjętych osób. W tej ostatniej kategorii placówka ta także zdobyła najwyższą liczbę punktów.

Dobra uczelnia to nie tylko kadra. Profesor Leon Koźmiński potrafił też zadbać o warunki nauki, i to w czasach trudnych. To on jeszcze u schyłku II wojny światowej na zlecenie ówczesnego rektora Szkoły Głównej Handlowej nawiązał kontakt z przedwojennymi pracownikami placówki, przybył w końcu lutego 1945 r. do Warszawy i przystąpił do reaktywacji uczelni. Wspólnie z prof. A. Grodkiem, a następnie z prof. A. Wakarem ratował zbiory biblioteki, archiwa SGH i przygotował rozpoczęcie nauczania studentów, które nastąpiło już w kwietniu 1945 r.

O warunkach do nauki pamięta też szkoła jego imienia. Placówka ta otrzymała maksymalną liczbę punktów w rankingu m.in. za liczbę miejsc w czytelni przypadającą na studentów oraz dostęp do stanowisk komputerowych z oprogramowaniem ułatwiającym korzystanie z baz aktualnych aktów prawnych. W tym miejscu nie można też nie wspomnieć o np. konieczności odbywania praktyk w sądach czy umożliwieniu stażów w innych instytucjach lub jednostkach prowadzących działalność prawną. Jest wreszcie ALK jedną z czterech uczelni w Polsce, których jednostki prowadzące studia prawnicze uzyskały wyróżniającą ocenę Polskiej Komisji Akredytacyjnej (w tym jedyną niepubliczną).

Te wszystkie sukcesy nie oznaczają oczywiście, że Akademia Leona Koźmińskiego nie może być jeszcze lepsza. Jako wciąż młoda jeszcze placówka (zwłaszcza w porównaniu ze szkołami publicznymi) może postarać się o lepsze wyniki swoich absolwentów podczas egzaminów na aplikacje prawnicze. W tym zakresie niepubliczne uczelnie wciąż zdecydowanie ustępują tym państwowym, a jest to przecież jeden z najważniejszych czynników, jaki biorą pod uwagę kandydaci na studia prawnicze. Przyczynić do tego mogłoby się np. zwiększenie liczby zajęć z przedmiotów, których odbycie umożliwia przystąpienie do poszczególnych egzaminów w trakcie nauki. Z rankingu DGP wynika, że pod tym względem ALK ustępuje najgroźniejszym rywalom w kategorii szkół niepublicznych. Wyższa liczba godzin wskazuje przecież na potencjał, jakim dana uczelnia dysponuje, i jest ważnym kryterium dla osób, które w przyszłości chcą wykonywać zawody prawnicze.

Nie są to na pewno cele, których warszawska placówka nie mogłaby osiągnąć. Profesor Leon Koźmiński udowodnił przecież, że nie ma rzeczy, których nie da się zrobić.

Uczelnia przygotowała też dobre warunki do nauki dla osób, które chcą tam rozpocząć studia prawnicze

Łukasz Guza

lukasz.guza@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.