Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkoły wyższe obawiają się wyników monitoringu

29 czerwca 2018

Badania karier absolwentów resort nauki może wykorzystać przeciwko uczelniom. Te twierdzą, że zmarnowały pieniądze, tworząc własne systemy

Co roku Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) będzie otrzymywało dane z ZUS o zatrudnieniu absolwentów. Tak wynika z projektu założeń do nowelizacji ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym.

Najnowsze regulacje w nim zawarte określają sposób przesyłania wiadomości z zakładu do MNiSW. Dzięki nim ministerstwo będzie prowadziło własny monitoring kariery zawodowej byłych studentów. W analizie przeprowadzonej przez resort znajdą się informacje o tym, jak szybko absolwent danej szkoły i kierunku znalazł pracę, jak często ją zmieniał oraz ile wynoszą średnio zarobki tych osób.

Uczelnie obawiają się, że resort nauki wykorzysta te informacje przeciwko nim. Na przykład do likwidowania tych kierunków lub uczelni, po których trudno znaleźć zatrudnienie.

- Takie obawy mają zwłaszcza mniejsze szkoły - potwierdza Krzysztof Głowacki, kierownik biura karier Politechniki Koszalińskiej.

Dodaje, że nie po każdym kierunku, zwłaszcza humanistycznym, łatwo jest znaleźć pracę.

- Nie każdy też nastawiony jest na jej szukanie od razu po studiach. Szybkość znalezienia zatrudnienia uzależniona jest również od regionu, w którym kształci uczelnia - uważa.

Może się okazać, że te szkoły, które znajdują się w miejscowościach, gdzie trudniej jest znaleźć pracę, słabo kształcą (choć otoczenie społeczno-gospodarcze nie jest od nich zależne). Z kolei warszawskie uczelnie będą osiągały w ministerialnej analizie najlepsze wyniki.

Zdaniem Juli Sokulskiej z biura karier Politechniki Warszawskiej informacje zebrane w ten sposób mogą okazać się niepełne.

- Dane z ZUS nie będą zawierały informacji o zatrudnieniu absolwentów za granicą czy na podstawie umowy o dzieło, nie mówiąc już o szarej strefie - twierdzi.

Resort nauki chce też zwolnić uczelnie z prowadzenia własnego monitoringu karier zawodowych. Taki obowiązek mają od 1 października 2011 r.

- Niektóre szkoły zainwestowały nawet po kilkaset tysięcy złotych w stworzenie własnych systemów monitorowania karier. Teraz resort wycofuje się z tego zapisu - podkreśla Krzysztof Głowacki.

Dodaje, że większość uczelni zrezygnuje z prowadzenia takich badań, skoro nie są one obligatoryjne, po to aby ograniczać wydatki.

- Celem wprowadzenia obowiązkowego monitoringu było podniesienie jakości kształcenia na studiach. Dane z ZUS nie dadzą informacji np. o tym, co warto zmienić w programie danego kierunku, aby lepiej przygotowywał do podjęcia pracy - uważa Julia Sokulska.

Ważne

Szkoły wyższe nie będą musiały prowadzić własnego badania karier absolwentów. Informacje o ich zatrudnieniu otrzymają z resortu nauki

Urszula Mirowska-Łoskot

urszula.mirowska@infor.pl

Stały Komitet Rady Ministrów

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.