Zakładają związki, by mieć pracę
Oświata
Nauczyciele znaleźli nowy sposób na zachowanie etatów, nawet jeśli - np. z powodu niżu demograficznego - nie ma odpowiedniej liczby zajęć z ich przedmiotów. Nie tylko uciekają na zwolnienia lekarskie lub urlopy dla poratowania zdrowia, ale coraz częściej tworzą związki zawodowe. Dla dyrektorów szkół to już prawdziwa plaga, bo na małą placówkę przypada nawet po kilka organizacji związkowych. Mechanizm jest prosty: zbiera się 10 pracowników i tworzy związek, na przewodniczącego wyznaczając osobę, dla której nie ma odpowiedniej liczby zajęć. Dyrektor szkoły musi wtedy zwolnić nauczyciela, który nie należy do organizacji zakładowej, nawet jeśli osiąga lepsze wyniki niż świeżo upieczony związkowiec. Jeśli zdecyduje odwrotnie, musi się liczyć z przegraną przed sądem pracy i koniecznością przywrócenia działacza.
Planując pracę na przyszły rok szkolny, dyrektorzy już w tym miesiącu powinni wytypować pracowników do zwolnienia. Do końca maja trzeba wręczyć im wypowiedzenia.
Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu