Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Edukacja

Pomagać trzeba także najzdolniejszym

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Czy naprawdę w Polsce istnieje problem wybitnie zdolnych dzieci?

Według autorów programów zajęć w poradniach wychowawczo-zawodowych uczniowie nieprzeciętnie utalentowani bywają nieakceptowani w szkole. Często z powodu innych zainteresowań czują się wyalienowani z grupy rówieśników. Wreszcie nie każdy rodzic potrafi podołać wyzwaniu zarówno intelektualnemu, jak i finansowemu odpowiedniego "poprowadzenia" rozwoju wybitnie zdolnego dziecka.

- Ostatnio widać zmianę w postawie wobec takich uczniów. Niestety nie zawsze jest to zmiana na lepsze. Uważa się np., że należy ich tylko nagradzać, a to nie wystarczy. Program szkolny ich nudzi, bo brakuje im wyzwań. Czasem nauczyciele są w trudnej sytuacji, szczególnie ci nieprzygotowani do pracy z ponadprzeciętnym uczniem - mówi Maria Mach z Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci, który już 30. rok prowadzi program pracy ze zdolnymi dziećmi. - Dla nauczycieli i rodziców wydajemy nadal specjalny podręcznik: "Zdolne dziecko - pierwsza pomoc" - dodaje.

W tym roku szkolnym fundusz wspiera 523 uczniów, w tym 341 młodych naukowców, 134 muzyków, 36 plastyków i 12 tancerzy. W pierwszym roku działania projektu było ich łącznie 56, a przez wszystkie lata uzbierało się ponad 5 tys. podopiecznych.

Program nie polega na wypłacaniu regularnych stypendiów, ale na organizowaniu wyzwań. Młodzi ludzie są zapraszani na obozy badawcze, warsztaty, specjalne zajęcia prowadzone przez ludzi świata nauki i sztuki.

- Udało nam się zmobilizować wiele osób ze środowiska akademickiego. Wszyscy biorą udział w programie jako wolontariusze i twierdzą, że takie spotkania są inspirujące dla obu stron - opowiada Maria Mach.

Bezpośrednia pomoc finansowa może być przyznana (przez zarząd fundacji po merytorycznym rozpatrzeniu wniosku przez komisję ds. pomocy) na konkretne cele: wyjazd na konkurs, zakup narzędzi do konkretnego projektu itp.

Młodzi beneficjenci są zobowiązani do składania corocznego sprawozdania.

- Piszą w nich o wrażeniach, o inspiracjach. Często wspominają o radości płynącej z kontaktu z podobnymi rówieśnikami, których spotykają dzięki programowi. Co ważne, nie ma wśród nich rywalizacji, bo nie porównujemy ich osiągnięć, tylko stawiamy na indywidualny rozwój - mówi Maria Mach. - Uczą się, że praca naukowa to nie tylko sukcesy, że niepowodzenie bywa wpisane w badania, gdy np. okazuje się, że hipoteza była błędna.

Od stycznia partnerem strategicznym Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci jest Grupa PZU.

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że wsparcie wybitnie zdolnej młodzieży w Polsce jest niewystarczające. Przede wszystkim dotyczy to mieszkańców wsi i małych miejscowości, gdzie możliwości dodatkowego rozwoju i pogłębiania wiedzy są ograniczone. Wielu spośród 5 tys. podopiecznych Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci pochodzi właśnie z takich środowisk, dlatego PZU zdecydował się wesprzeć działalność funduszu - powiedział Bogdan Benczak, prezes zarządu Fundacji PZU.

mww

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.