Rodzice wymusili utrzymanie dotowanych przedszkoli
Fundusze unijne
87 proc. przedszkoli, które powstały w ciągu ostatnich czterech lat za unijne pieniądze, funkcjonuje nadal. Nie potwierdziły się więc obawy, że samorządy po zakończeniu unijnego finansowania nie będą chciały utrzymywać placówek oświatowych dla małych dzieci utworzonych ze wsparciem z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL).
Tak wynika z badania przeprowadzonego przez Ośrodek Ewaluacji w Warszawie na zlecenie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Najbardziej trwałymi inwestycjami oświatowymi okazały się przedszkola. Z 56 takich placówek, które powstały za dotację z UE z budżetu na lata 2007-2013, 49 funkcjonuje do dzisiaj.
- Jeżeli samorząd lokalny decyduje się na utworzenie przedszkola, musi pokonać tak dużo przeszkód for0malno-prawnych, że po wykonaniu tego wysiłku najczęściej utrzymuje taką inwestycję - twierdzi Agnieszka Szczurek z firmy Ośrodek Ewaluacji, współautorka badania.
Mniejszą trwałością odznaczają się jednak punkty przedszkolne oraz zespoły wychowania przedszkolnego. Z 494 utworzonych za dotację po wykorzystaniu unijnych pieniędzy przetrwało 348.
- To nie jest zły wynik. Świadczy o tym, że rodzice, którzy widzą efekty realizacji takich projektów, wywierają presję na samorządy, aby dalej finansowały te placówki - podkreśla Teresa Ogrodzińska, prezes Fundacji Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego.
Niezależnie od typu placówki najtrudniej utrzymać je na wsiach. Tutaj funkcjonuje nadal około 58 proc. dotowanych punktów przedszkolnych. Zdaniem Teresy Ogrodzińskiej świadczy to o tym, że subwencja z budżetu państwa dla samorządów prowadzących tego typu placówki jest niezbędna. Badanie pokazało także, że upowszechnienie edukacji przedszkolnej powinno iść w parze z jej jakością. Potrzebne są zwłaszcza szkolenia dla nauczycieli pracujących w placówkach przedszkolnych.
- Obecnie nie wszyscy są przygotowani do pracy z dziećmi w różnym wieku naraz, a w ramach projektów PO KL nie można było sfinansować im szkoleń. W następnym okresie finansowania powinno się to zmienić - podkreśla Agnieszka Szczurek.
Beata Lisowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu