Zmiana zajęć nie podniesie wyceny za naukę studentów
Szkolnictwo wyższe
Resort nauki rezygnuje z gromadzenia programów kształcenia w celu określenia kosztów studiów. Rektorzy nie będą musieli już ich przesyłać.
Tak wynika z nowelizacji rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego zmieniającego rozporządzenie w sprawie sposobu i trybu ustalania wskaźników kosztochłonności dla poszczególnych kierunków studiów stacjonarnych pierwszego i drugiego stopnia, jednolitych studiów magisterskich oraz obszarów kształcenia, a także dla stacjonarnych studiów doktoranckich. Ma wejść w życie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Nowelizacja doprecyzowuje sposób wyliczania wskaźników dla studiów doktoranckich. Dla jednodziedzinowych będą ustalane zgodnie z wytycznymi zawartymi w załączniku do rozporządzenia. Dla pozostałych - obejmujących kilka dziedzin - minister określi je przy uwzględnieniu procentowych udziałów, w jakich program tych studiów odnosi się różnych zakresów wiedzy.
Z projektu wynika również, że rektor nie będzie musiał przekazywać programu kształcenia na danym kierunku oraz stacjonarnych studiów doktoranckich w celu ustalenia wskaźnika kosztochłonności. W tym celu wystarczy przedłożenie nazwy kierunku oraz dziedziny nauki lub sztuki, do którego odnoszą się efekty kształcenia.
- Przesyłane w formie papierowej programy kształcenia cechowały się znaczną objętością. Generowało to koszty wydruku i wysyłki, a także gromadzenia i archiwizowania - uzasadnia zmianę resort nauki.
Projekt zakłada także, że nie będzie już możliwa zmiana wskaźnika kosztochłonności kierunku w przypadku modyfikacji programu kształcenia.
Urszula Mirowska-Łoskot
Projekt nowelizacji rozporządzenia w trakcie konsultacji
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu