Naszą strategią jest stworzenie uczelni elitarnej
WITOLD BIELECKI, MONIKA CAŁKIEWICZ Stawiamy na umiędzynarodowienie prawa. Chcemy się wyróżniać na rynku i stworzyć kierunek inny niż w pozostałych placówkach w Polsce
W uczelni biznesowej powstała szkoła prawnicza, która kolejny raz znajduje się na podium Rankingu Wydziałów Prawa DGP. Skąd pomysł na otworzenie tego kierunku?
Powód był prosty: szukaliśmy możliwości rozszerzenia naszej działalności. W czasach wyżu demograficznego wszyscy mogli przebierać w kandydatach na studia, a na innych uczelniach na prawie były tłumy. I choć pierwsze edycje tego kierunku powoli zdobywały uznanie, to okazało się, że decyzja o jego powołaniu bardzo przysłużyła się uczelni. Związki zarządzania i prawa pozwoliły na włączenie do programów studiów wiedzy z obu dziedzin.
A jakie plany na rozwój mają państwo obecnie?
Stawiamy na umiędzynarodowienie prawa. W tym roku po raz pierwszy odbyło się posiedzenie międzynarodowej rady konsultacyjnej naszego kierunku z udziałem dziekanów prawa zagranicznych uczelni - brytyjskiej, amerykańskiej i hiszpańskiej. Korzystamy z ich doświadczenia. Co roku uczestniczymy też w spotkaniach dziekanów wydziałów prawa z całego świata, aby czerpać wzorce od najlepszych. Chcemy się wyróżnić na rynku i stworzyć studia inne niż na pozostałych uczelniach w Polsce.
W zwiazku z tym, że coraz więcej szkół kształci prawników, może nie być to proste. Jak to osiągnąć?
Przykładowo zaproponowaliśmy naszym studentom unikalny kurs prawa ubezpieczeń gospodarczych. Mimo nadmiaru prawników w tej dziedzinie specjalistów jest wciąż niewielu. Nasza propozycja ma charakter kompleksowy: w ramach kursu będziemy uczyć prawa krajowego oraz unijnego. A istotą trzeciego modułu - komparatystycznego - będzie porównywanie prawa z różnych regionów świata. Moim marzeniem jest też stworzenie centrum prawa azjatyckiego. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest kurs prawa indyjskiego, na który właśnie prowadzimy nabór. Drugi etap to stworzenie oferty kształcenia z zakresu prawa chińskiego.
Czyli stawiają państwo na specjalizację?
Tak, ale na podstawie gruntownej wiedzy prawniczej.
Prawnik z wiedzą ściśle prawniczą jest mniej atrakcyjny na rynku niż ten, który posiada dodatkowe kompetencje z obszaru finansów i rozumie biznes. Zdarza się, że osoby z wykształceniem prawniczym niechętnie podejmują sprawy sięgające do innych dziedzin. Takie postępowania ciągną się latami również przez to, że prowadzący je muszą posiłkować się ekspertami znającymi specyfikę danej branży. System kształcenia prawników ekspertów gospodarczych pozwoli na to, że te procesy będą przebiegały zdecydowanie sprawniej.
A czy są państwo zwolennikami skrócenia studiów prawniczych? W zwiazku z niżem demograficznym niektóre uczelnie decydują się na otwieranie 2-letnich studiów magisterskich na kierunku prawo.
Nie. Studia prawnicze powinny trwać pięć lat. Mógłby jednak powstać system kształcenia tzw. paralegal, czyli osób, które kończą studia trzyletnie i wspomagają pracę kancelarii. Taki model jest popularny w Stanach Zjednoczonych.
Tutaj się nie zgadzamy. Na rynku pracy jest mnóstwo specjalistów z dyplomem magistra prawa, którzy z różnych względów nie mogą znaleźć zatrudnienia. Tym bardziej osoby z samym licencjatem nie dostaną pracy. Większość pracodawców woli zatrudnić magistrów.
Mamy niż demograficzny, spada liczba chętnych na studia. Czy państwa uczelnia również włączy się w walkę o studenta?
Nie będziemy walczyć o kandydatów za wszelką cenę. Obserwuję, co dzieje się na innych uczelniach. Często walka o studenta opiera się na proponowaniu kształcenia o niskiej jakości, a przy tym szkoła obiecuje, że dyplom uzyska się bardzo łatwo. Nasza uczelnia jest nastawiona na wysoki poziom nauczania. Dlatego selekcja negatywna studentów w toku studiów, nazywana kolokwialnie przez naszych studentów odsiewem, jest względnie wysoka. Obniżanie poziomu nie służy ani szkole wyższej, ani studentom, którzy muszą zdobyć solidną wiedzę, aby znaleźć swoje miejsce na rynku pracy.
Dążymy do stworzenia uczelni elitarnej, a nie masowej. Wbrew pozorom niż demograficzny temu sprzyja. W takich warunkach zwiększa się dostępność wykładowców, podnosi się poziom zajęć, poprawia się obsługa administracyjna, studenci nie czekają w kolejkach pod dziekanatem. A to przekłada się na wysoką jakość kształcenia.
Wbrew pozorom niż demograficzny może poprawić jakość kształcenia m.in. poprzez zwiększenie dostępu do wykładowców
@RY1@i02/2014/123/i02.2014.123.14000060h.803.jpg@RY2@
Fot. materiały prasowe
Dr hab. Monika Całkiewicz, prof. ALK, prorektor ds. studiów prawniczych ALK. Dr hab. Witold Bielecki, prof. ALK, rektor Akademii Leona Koźmińskiego (ALK)
Rozmawiała Urszula Mirowska-Łoskot
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu