Dziennik Gazeta Prawana logo

Studenci z Ukrainy na polskich uczelniach

29 czerwca 2018

Szkolnictwo wyższe

Dyplomy bakaławra czy magistra uprawniają do kontynuacji nauki w Polsce bez konieczności ich nostryfikacji. Studenci mają jednak problem z uzyskaniem odpowiednich zaświadczeń z ukraińskich uczelni.

- Polacy kształcący się na ukraińskich uczelniach obawiają się, że w razie nasilenia konfliktu na Ukrainie będą musieli wrócić do kraju bez możliwości kontynuacji nauki - zwrócił uwagę Marek Rząsa, poseł PO w pytaniu skierowanym do resortu nauki.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) wyjaśniło, że ma do dyspozycji instrumenty prawne, które umożliwiają przeniesienie polskich studentów na studia w kraju. Mechanizm ten określa art. 171 ust. 3 ustawy z 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. z 2012 r. poz. 572 ze zm.). Przeniesienie następuje na podstawie decyzji dziekana wydziału przyjmującego studenta. Kształcący się musi jednak wcześniej wypełnić wszystkie obowiązki wynikające z przepisów obowiązujących w uczelni, którą opuszcza. Ponadto ukraińskie świadectwa poświadczające uzyskanie pełnego średniego wykształcenia uprawniają do ubiegania się o wstęp na studia w polskiej uczelni, zaś dyplomy ukończenia studiów pierwszego stopnia (bakaławr) i drugiego stopnia (specialist i magistr) do kontynuacji kształcenia bez konieczności nostryfikacji.

- Szkoły wyższe obu państw mogą uznawać na poczet dalszego kształcenia zaliczone okresy studiów, zdane egzaminy oraz praktyki zgodnie z prawem wewnętrznym każdego z nich - zapewnia prof. Marek Ratajczak, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego w odpowiedzi na pytanie posła.

Dodaje, że decyzję o uznaniu podejmuje uczelnia na podstawie dokumentów wydawanych przez uprawnione instytucje, które potwierdzają zaliczenie odpowiednich okresów studiów. W przypadku wystąpienia różnic student będzie zobowiązany do ich uzupełnienia.

Niektóre ukraińskie uczelnie starają się jednak uniemożliwić polskim studentom rezygnację ze studiów, m.in. zatrzymują indeksy, a także odmawiają wydawania zaświadczeń o toku studiów i uzyskanych wynikach.

- Ze względu na autonomię uczelni zagranicznych MNiSW nie dysponuje żadnymi prawnymi instrumentami, które mogłyby skłonić władze ukraińskich uczelni do bezpłatnego wydawania odpowiednich dokumentów. Gdyby jednak sytuacja na Ukrainie pogorszyła się, jesteśmy gotowi zwrócić się o pomoc do ukraińskiego ministerstwa oświaty i nauki nadzorującego szkoły wyższe w celu uzyskania stosownych zaświadczeń przez obywateli polskich - podkreśla prof. Marek Ratajczak.

Urszula Mirowska-Łoskot

 urszula.mirowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.