Ochrona związkowa dla każdego nauczyciela. Także z prywatnej szkoły
Oświatowe związki zawodowe namawiają pedagogów zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych, aby zapisywali się do ich organizacji. Kuszą ich m.in. stabilnością zatrudnienia i ochroną prawną
Związki nie będą już skupiać się wyłącznie na ochronie osób zatrudnianych na podstawie Karty nauczyciela. W najbliższych miesiącach swoją pomoc chcą zaoferować ponad 115 tys. pedagogom z prywatnych placówek, którzy najczęściej są zatrudniani na umowach cywilnoprawnych. A wszystko to za sprawą czerwcowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego (sygn. akt K 1/13). Sędziowie orzekli, że przepisy, które przyznają prawo do zrzeszania się jedynie osobom zatrudnionym na podstawie umów o pracę, są niezgodne z konstytucją. Wskazali, że ustawodawca musi rozszerzyć to uprawnienie także na wykonujących pracę zarobkową na innej podstawie, przede wszystkim na samozatrudnionych i pracujących na zleceniach.
Większa ochrona
- Wspólnie z Ogólnopolskim Porozumieniem Związków Zawodowych, które doprowadziło swoim wnioskiem do takiego rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, prowadzimy już szeroką akcję informacyjną i wysyłamy listy do nauczycieli z niepublicznych placówek - potwierdza Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Podkreśla, że taka sama propozycja trafia do pracowników administracyjnych zatrudnionych w oświacie na umowach cywilnoprawnych.
Związkowcy nie ukrywają, że do takiego działania zainspirowały ich zapytania od nauczycieli. - Piszą i dzwonią do nas nie tylko nauczyciele z prywatnych placówek, ale też z publicznych, które nie są prowadzone przez samorządy, ale np. przez stowarzyszenia lub związki wyznaniowe - wskazuje Sławomir Wittkowicz, szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury Forum Związków Zawodowych.
Działania w tym zakresie zamierza także podjąć Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność". - Już we wrześniu będziemy namawiać nauczycieli zatrudnianych poza kartą, aby zapisywali się do naszego związku zawodowego - informuje Ryszard Proksa, przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność.
Posada działacza
Związkowcy kuszą nauczycieli wszystkim, czym się da. - Z naszej strony możemy im zaoferować pomoc prawną w zamian na przystąpienie do organizacji związkowych - stwierdza Sławomir Broniarz. - Nie widzę przeszkód, aby nauczyciel z niepublicznej placówki mógł pełnić funkcje działacza związkowego, a tym samym doprowadził do stabilizacji swojego zatrudnienia - dodaje Sławomir Wittkowicz.
ZNP ma jeszcze bardziej ambitne plany. - Chcemy wszystkich nauczycieli objąć takimi samymi prawami, jakie wynikają z Karty nauczyciela - zapewnia Sławomir Broniarz.
- Skoro nauczyciele ze szkół prywatnych mają takie same obowiązki jak ich koledzy zatrudnieni w placówkach publicznych, bo jedni i drudzy muszą realizować podstawę programową, to każdy z nich powinien mieć takie same prawa - wtóruje Sławomir Wittkowicz.
Nie chcą działaczy
Nowe pomysły związkowców nie podobają się właścicielom prywatnych placówek. - Część nauczycieli zatrudniam na umowie o dzieło, a część na podstawie zlecenia. Nikogo nie zmuszam do pracy na takich warunkach - wskazuje Anita Lachowicz, właściciel przedszkola Szczęśliwe Dzieci w Józefowie. - Jeśli im się nie podoba, mogą odejść - dodaje.
Według niej pomysł związków, aby objąć wszystkich pedagogów regulacjami wynikającymi z karty, to czysty populizm. Zaznacza, że nie da się prowadzić działalności edukacyjnej na wysokim poziomie przy tego typu ograniczeniach. - Nie wyobrażam sobie, by zatrudniać nauczyciela związkowca, do którego pracy zastrzeżenia będą mieli rodzice. Nie stać mnie na utrzymywanie osoby, którą odsunę od zajęć - dodaje Anita Lachowicz.
Tymczasem prawnicy wskazują, że pracodawcom będzie trudno walczyć z osobami zrzeszającymi się.
- Właściciele firm nie mogą np. w umowie cywilnoprawnej zakazać zatrudnianej osobie przynależności do związku. Nie będą mieli też podstaw prawnych do zwalniania działacza związkowego, który podlega ochronie. Mogą się w ten sposób narazić na obowiązek wypłacenia odszkodowania - ostrzega dr Stefan Płażek, adwokat, adiunkt z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Rozszerzenie uprawnienia do zrzeszania się w związkach na osoby, z którymi zawierane są umowy cywilnoprawne, z pewnością będzie dużym problemem dla pracodawców oświatowych - dodaje.
@RY1@i02/2015/129/i02.2015.129.18300080b.802.jpg@RY2@
Związki walczą o niepubliczne placówki oświatowe
Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu