Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyjaśnienie

28 czerwca 2018

W DGP z 3-4 czerwca 2015 r. w relacji z debaty "Bez dodatkowych pieniędzy nie będzie miejsc dla wszystkich przedszkolaków" z powodu błędu technicznego trzy wypowiedzi Marcina Bednarza, naczelnika wydziału rozwoju i promocji Urzędu Miasta w Środzie Wielkopolskiej, zostały przypisane prezesowi ZNP Sławomirowi Broniarzowi. Chodzi o wypowiedzi:

"To prawda, że patologia może być wszędzie, ale to niejedyny problem. Gmina, z którą sąsiadujemy, zastanawia się właśnie, czy zapraszać prywatne przedszkola do powszechnej rekrutacji, skoro przy subwencji 75 proc. płacą im 650 zł, a od stycznia 2016 r. przy 100-proc. subwencji musiałaby płacić o 300 zł więcej. Uważam, że to jest istotny problem. Gmin nie stać na przyznawanie tak dużych dotacji".

"Problem polega na tym, że przedszkola publiczne działają na karcie, a do niepublicznych stosuje się przepisy kodeksu. Dlatego dopóki te placówki będą działały na odrębnych płaszczyznach i nie będą obowiązywały te same zasady z przyznawaniem i rozliczaniem dotacji, to nigdy nie będzie tej współpracy. Dochodzi do absurdów, że niepubliczna placówka nie może wydawać pieniędzy z dotacji na inwestycje związane z remontem, a np. w placówkach publicznych musi być wypłacana trzynastka. Nasz system w gminie jest nastawiony na to, aby każde dziecko z jej obszaru mogło skorzystać z opieki przedszkolnej w jak najwyższym standardzie. Nie jesteśmy zainteresowani tym, aby prywatni przedsiębiorcy dobrze zarabiali na mieszkańcach".

"Takie przedsięwzięcia muszą realizować liderzy, którzy mają pojęcie, jak zarządzać placówką. Dlatego nie ma się co dziwić, że placówka trafia w ręce radnego lub sołtysa".

Za błąd przepraszamy.

Redakcja

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.