Dziennik Gazeta Prawana logo

Sześciolatki: obawy rodziców i samorządów

30 czerwca 2018

950 tysięcy obywateli podpisało się pod wnioskiem Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców o referendum w sprawie sześciolatków w szkołach. Wczoraj, 12 czerwca 2013 r., trafił on do Sejmu.

Opozycja popiera go, jednak wszystko wskazuje na to, że za odrzuceniem zagłosują PO i PSL. - Referendum to spóźniona inicjatywa. Decyzja została podjęta kilka lat temu i przesuwany był tylko termin jej wejścia w życie, by samorządy się do niej przygotowały. Teraz jej oczekują - mówi szef klubu PO Rafał Grupiński.

Obowiązek szkolny dla sześciolatków przewidywała już ustawa wprowadzona w 2009 r. Zgodnie z jej zapisami w latach 2009-2011 o posłaniu dziecka w tym wieku do szkoły mogli decydować rodzice, a wszystkie dzieci sześcioletnie miały pójść do pierwszej klasy od 1 września 2012 r. Termin ten został następnie przesunięty o dwa lata, do 1 września 2014 r. Sejm chciał bowiem dać samorządom dodatkowy czas na przygotowanie szkół do zmian.

Od grudnia ubiegłego roku samorządy zaczęły coraz intensywniej namawiać rodziców, by posłali dzieci do szkół, a nie przedszkoli. Obawiały się bowiem, że jeśli w obecnym roku rodzice nie wyślą sześciolatków do szkoły, to w roku szkolnym 2014/2015 trafią tam niemal dwa pełne roczniki. Zamiast 350 tys. dzieci w pierwszych klasach miałoby ich być ponad 600 tys. Samorządy obawiały się, że nie poradzą sobie z takim ogromem nowych uczniów w kolejnym roku. Przeciwko obowiązkowi szkolnemu sześciolatków występowali też rodzice zrzeszeni w ruchu "Ratuj maluchy". Głosy te dotarły do premiera Donalda Tuska, który pod koniec kwietnia zapowiedział, że wszystkie sześciolatki pójdą obowiązkowo do szkół dopiero w 2015 r., a w 2014 r. w szkolnych ławach zasiądzie połowa tego rocznika, tj. urodzeni między 1 stycznia a 30 czerwca 2008 r. O losie drugiej połowy rocznika nadal będą mogli zadecydować rodzice. Deklaracja premiera Tuska nie usunęła jednak groźby szkolnego tsunami, a nawet w pewnym sensie zaszkodziła samorządom. Rodzice nadal pozostają nieugięci i nie chcą zapisywać dzieci sześcioletnich do szkoły.

Wszystko wskazuje, że we wrześniu 2013 r. do szkół trafi zaledwie 20 proc. dzieci w tym wieku.

(Karolina Topolska)

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.