MEN boi się sprawdzianu
Resort rezygnuje z badań, które pozwalały ocenić reformy szkolnictwa i wiedzę uczniów
W czerwcu, wraz z końcem roku szkolnego, skończy się wieloletni program monitorowania jakości polskiej oświaty prowadzony przez Instytut Badań Edukacyjnych (IBE). Bez niego nie będzie można sprawdzić efektów zmian wprowadzanych w liceach. Nie będzie również obiektywnego narzędzia do oceny reformy, na podstawie której do szkół wysłano sześciolatki. - To oznacza jedno: że działania MEN nie będą weryfikowalne - twierdzą eksperci. Resort odpiera te zarzuty i przekonuje, że powód jest zupełnie inny: na analizy nie udało się wynegocjować pieniędzy z UE.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.