Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd przed reformą oświatową kupuje przychylność nauczycieli

1 lipca 2018

EDUKACJA

Nauczyciele od przyszłego roku otrzymają podwyżki na poziomie wskaźnika inflacji, czyli o 1,3 proc. Do ich kieszeni dodatkowo wpłynie 444 mln zł. Związki domagały się dziesięciokrotnie więcej.

W ubiegłym tygodniu Rada Ministrów przyjęła założenia makroekonomiczne do budżetu na 2017 r. Rząd zdecydował, że sfera budżetowa dostanie 1,4 mld zł na podwyżki wynagrodzeń, czyli o 600 mln zł mniej niż w tym roku. Z tych środków podwyżki mają otrzymać służby mundurowe i najsłabiej zarabiający urzędnicy ze służby cywilnej. Z informacji, do których dotarł DGP, wynika, że wymienione wyżej grupy zawodowe będą musiały się tą pulą pieniędzy podzielić również z nauczycielami.

- Na podwyżki dla nich zamierzamy przeznaczyć 444 mln zł. Ich pensje w 2017 r. wzrosną o prognozowany wskaźnik inflacji, czyli o 1,3 proc. - mówi DGP Anna Zalewska, minister edukacji narodowej.

Nauczyciele od 2012 r. nie dostawali żadnych podwyżek. Może dlatego Związek Nauczycielstwa Polskiego domaga się 10-proc. wzrostu uposażeń, a Solidarność nawet 20-proc. - Kwota 444 mln zł niczego nie rozwiązuje - uważa Sławomir Broniarz, prezes ZNP. Według wyliczeń jego organizacji na podwyżki dla nauczycieli powinno trafić około 4 mld zł.

Przy okazji wzrostu średnich płac szefowa MEN będzie musiała znowelizować rozporządzenie z 31 stycznia 2005 r. w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym od pracy. Pensje zasadnicze po konsultacjach ze związkami wzrosną: stażystom o 29 zł (i wyniosą 2294 zł), kontraktowym o 30 zł (do 2360 zł), mianowanym o 34 zł (do 2681 zł), a dyplomowanym o 40 zł (do 3149 zł).

- Te podwyżki nie są oszałamiające, ale są pewną rekompensatą za reformę oświatową, jaką ma przygotować resort edukacji. Na spotkaniach z szefową MEN mówiłem, że nauczyciele muszą dostać podwyżki, jeśli rząd chce z nimi rozmawiać o zmianach - mówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Branży Nauki, Oświaty i Kultury w Forum Związków Zawodowych.

- Samorządy będą narzekać, bo wraz z podwyżkami zasadniczymi nauczycielom automatycznie wzrastają średnie płace i inne dodatki, a to na barkach organów prowadzących spoczywa obowiązek wywiązania się z tego lub wypłacenia wyrównania w styczniu - podkreśla Wittkowicz.

Przeznaczenie na podwyżki dla nauczycieli 444 mln zł oznacza powiększenie o taką kwotę subwencji oświatowej, która już w tym roku wynosi ponad 42 mld zł.

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.