Opcja zero w szkołach ma się coraz lepiej
MEiN zapowiadało, że od najbliższego roku szkolnego będzie „sukcesywnie wkraczało z obowiązkowym wyborem między religią a etyką”. Z tych planów niewiele zostało
– Sukcesywnie chcemy wkraczać z obowiązkowym wyborem między religią a etyką od IV klasy szkoły podstawowej i przekładać ten obowiązek na coraz wyższe klasy – mówił niespełna półtora roku temu minister edukacji. Podkreślał, że religia musi być dobrowolnym przedmiotem. Ale jeśli ktoś jej nie wybierze, będzie musiał wybrać etykę, gdzie również usłyszy o podstawowym systemie wartości.
Dziś resort, pytany o konkretną deklarację, nie daje jasnych odpowiedzi. Można jedynie usłyszeć, że trwały prace koncepcyjne, które nie pozwoliły na określenie kierunku preferowanych zmian, a tym samym na przedłożenie do konsultacji projektów aktów prawnych dotyczących organizacji nauki religii albo etyki. – Minister edukacji nadal uważa to zagadnienie za istotne z punktu widzenia jak najlepszej realizacji dydaktycznej i wychowawczej funkcji szkoły. Jest przekonany, że w tej materii będzie się toczyła spokojna i rzeczowa debata publiczna – dodaje Agata Szarek z wydziału prasowego MEiN.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.