To dopiero początek kłopotów szkół
Brak pieniędzy, nauczycieli z odpowiednimi kwalifikacjami i znajomością języka ukraińskiego, trudności z organizacją tegorocznego i przyszłego roku szkolnego - to główne problemy, z jakimi borykają się samorządowe placówki oświatowe wobec napływu uchodźców z Ukrainy. A dzieci będzie coraz więcej
W tym roku w szkołach jest 4,6 mln uczniów. Planując subwencję oświatową, rząd nie zakładał, że liczba ta wskutek wojny w Ukrainie może nagle wzrosnąć nawet do 5 mln. Samorządy, dyrektorzy szkół i przedszkoli głowią się, jak zapewnić naukę uchodźcom. Najlepiej tak, aby „starzy” uczniowie tego nie odczuli. Wszyscy się zgadzają, że do tego potrzebne są pieniądze i specjaliści. W zamian resort edukacji stara się łagodzić wymagania dotyczące warunków nauki i limitów uczniów w poszczególnych oddziałach. Nauczyciele również mogą pracować więcej niż wcześniej, bo mogą mieć 1,5 etatu. Czy to wystarczy?
Przybywa uczniów…
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.