Dostosowujemy system oświaty do potrzeb nowoczesnej gospodarki
Anna Zalewska: Zmiany w kształceniu zawodowym nie będą możliwe bez udziału pracodawców. Dlatego potrzebny jest nowy, lepszy system zachęt dla nich
Czy nie ma pani wrażenia, że o kształceniu zawodowym mówi się zbyt mało?
Powinnam właściwie odpowiedzieć, że wcześniej mówiono dużo, ale niewiele robiono w tym zakresie. Zmieniamy tę tendencję. Zmiany w kształceniu zawodowym zostały ściśle zaplanowane i rozłożone w czasie. W 2015 r. mieliśmy wręcz katastrofalną sytuację. Kwalifikacje w zawodach były rozdrobnione, a wadliwy system egzaminacyjny powodował, że szkoły i placówki kształcące w zawodach zbyt dużo czasu poświęcały na przeprowadzanie egzaminów. Dodatkowo ich oferta nie odpowiadała na zapotrzebowanie rynku pracy. Proszę pamiętać o tym, że każdego roku na szkolnictwo zawodowe wydajemy blisko 9 mld zł, a mimo to ok. 40 proc. absolwentów dotychczasowych zasadniczych szkół zawodowych i 30 proc. absolwentów techników to osoby bezrobotne. To się musi zmienić. Postawiliśmy na kształcenie zawodowe, dokonując niezbędnych zmian z naciskiem na skuteczne i odpowiednie przygotowywanie młodzieży oraz osób dorosłych do zawodu. Naszym celem jest przede wszystkim dostosowanie systemu kształcenia zawodowego do potrzeb nowoczesnej gospodarki. Chcemy również, aby firmy oraz organizacje zrzeszające przedsiębiorstwa miały większy wpływ na szkolnictwo branżowe i techniczne. Ważne jest, aby szybko reagować na ciągle zmieniającą się gospodarkę.
Efekty już widać?
Tak. To się wiąże również z tym, że uelastyczniliśmy strukturę szkolnictwa zawodowego. Zapewniliśmy dostęp do dalszego kształcenia przez wprowadzenie branżowej szkoły I i II stopnia. Taki model sprawia, że uczeń, wybierając konkretny zawód, nie traci możliwości zdania egzaminu maturalnego, a następnie kontynuowania nauki na wyższej uczelni. Ponadto wzmocniliśmy kształcenie praktyczne. Daliśmy szkołom możliwość zwiększenia liczby godzin przeznaczonych na jego realizację.
Powtarza pani, że zmiany w szkolnictwie branżowym nie będą mogły zostać wprowadzone bez pracodawców. Co to w praktyce oznacza?
To prawda. Pracodawcy są kluczowi. Zweryfikowaliśmy wszystkie przepisy dotyczące kształcenia zawodowego pod kątem udziału pracodawców. Zaproponowane przez nas m.in. w nowelizacji ustawy – Prawo oświatowe zmiany zwiększają udział firm oraz organizacji zrzeszających przedsiębiorstwa w funkcjonowaniu kształcenia zawodowego. Zależy nam bowiem na tym, aby wszystkie działania szkoły prowadzącej kształcenie zawodowe koncentrowały się na uzyskaniu przez absolwentów szkół pełnych kwalifikacji zawodowych. Chcemy też, aby podczas nauki młody człowiek uzyskiwał dodatkowe umiejętności niezbędne do pracy na konkretnym stanowisku.
Ale współpraca szkół z pracodawcami już funkcjonuje. Co można zatem wymyślić nowego?
Zgadza się, ale chodzi przede wszystkim o efekt skali i komplementarność działań. Do tej pory tego nie było. Priorytetem wprowadzanych zmian jest obecność pracodawców na każdym etapie procesu kształcenia zawodowego. Począwszy od określania potrzeb w zakresie nowych zawodów i umiejętności oraz projektowania kształcenia w tych zawodach, a więc tworzenia oferty kształcenia zawodowego i jego uruchamiania, poprzez realizację kształcenia praktycznego przy ścisłym udziale pracodawców, czyli realizowanie przez uczniów praktycznej nauki zawodu w rzeczywistych warunkach pracy, aż po weryfikację efektów kształcenia na egzaminie zawodowym i zatrudnianie absolwentów szkół. Dlatego też, oprócz uzyskania opinii wojewódzkiej rady rynku pracy, przed uruchomieniem kształcenia w danym zawodzie dyrektor szkoły będzie zobowiązany nawiązać współpracę z pracodawcą właściwym dla zawodu i branży. Współpraca ta, realizowana w ramach umowy, porozumienia lub listu intencyjnego, może polegać m.in. na tworzeniu klas patronackich, doskonaleniu nauczycieli kształcenia zawodowego, wyposażeniu warsztatów lub pracowni szkolnych czy realizacji doradztwa zawodowego oraz promocji kształcenia zawodowego. Obowiązek nawiązania przez dyrektora szkoły współpracy z pracodawcą wejdzie w życie od roku szkolnego 2019/2020 do szkół rozpoczynających kształcenie w nowych zawodach, a od roku szkolnego 2022/2023 i w kolejnych latach szkolnych do wszystkich szkół prowadzących kształcenie zawodowe. Pracodawca, jako współpracujący ze szkołą lub realizujący wspólnie program nauczania zawodu, będzie mógł również brać udział w zebraniach rady pedagogicznej z głosem doradczym.
Pracodawcy widzą szansę we współpracy ze szkołami?
Pracodawcy są już z nami i doskonale wiedzą, że muszą inwestować w szkolnictwo branżowe, mimo że nie mają pewności, czy uczeń danej szkoły będzie kiedyś ich pracownikiem. Wspólnie z nami aktywnie brali udział w tworzeniu nowoczesnych podstaw programowych. Zaczną one obowiązywać od 1 września 2019 r. We wprowadzanie zmian aktywnie włączyły się też spółki Skarbu Państwa i specjalne strefy ekonomiczne, które zwierają ze szkołami umowy patronackie. To odpowiedź na wspólny apel mój i premiera Mateusza Morawieckiego. Przedstawiciele poszczególnych branż zawierają również porozumienia z MEN na rzecz rozwoju kształcenia zawodowego. Każdy pracodawca, który chce nawiązać współpracę ze szkołą, może skorzystać również ze wsparcia koordynatorów ds. kształcenia zawodowego, powołanych w tym celu w każdym kuratorium oświaty.
A co z finansowaniem szkół prowadzących kształcenie w zawodach?
To również wymagało pilnych zmian. Nie stać nas na finansowanie szkół, których absolwenci są bezrobotni. W związku z tym samorządy będą otrzymywały zwiększoną subwencję oświatową na szkoły kształcące w zawodach, na które jest wyższe zapotrzebowanie na rynku pracy. Prognoza ta po raz pierwszy w pełnym zakresie zostanie uwzględniona w podziale subwencji ogólnej między poszczególne samorządy na 2020 r. przy różnicowaniu kwot ustalanych na uczniów objętych kształceniem zawodowym. Pierwsze uwzględniające potrzeby rynku zmiany w sposobie finansowania pojawią się jednak już w 2019 r. Z kolei pracodawcy kształcący młodocianych pracowników w zawodach, w których występuje zwiększone zapotrzebowanie na pracowników, otrzymają dofinansowanie kosztów tego kształcenia wyższe o ok. 2000 zł. Dodatkowo w koszty uzyskania przychodu pracodawca będzie mógł wliczyć koszty świadczeń pieniężnych, które uczeń technikum otrzyma podczas realizowanego u niego stażu uczniowskiego.
Na czym będzie polegać taki staż?
W trakcie stażu uczeń technikum będzie realizował wybrane zagadnienia z programu nauczania w zakresie praktycznej nauki zawodu ze szkoły, do której uczęszcza, lub wykraczające poza ten program. Ważne jest również to, że szkoła, która dzięki współpracy z pracodawcą umożliwi uczniom realizowanie stażu uczniowskiego, powinna stać się bardziej atrakcyjna dla uczniów oraz ich rodziców. Udział w stażach umożliwi też uczniowi naukę zawodu w rzeczywistych warunkach pracy. Istotne jest także poznanie zakładu pracy oraz zaznajomienie się z konkretnymi stanowiskami. Dzięki temu pracodawca będzie miał możliwość pozyskania potencjalnego pracownika w pełni przygotowanego do pracy na danym stanowisku. Umowa o staż podpisywana będzie między pracodawcą przyjmującym ucznia na staż a uczniem lub jego rodzicami. Zakres zagadnień realizowanych w jego trakcie będzie ustalany z dyrektorem szkoły. W przypadku gdy staż uczniowski obejmie wybrane zagadnienia z programu nauczania, dyrektor będzie mógł zwolnić ucznia z obowiązku odbycia praktycznej nauki zawodu w całości lub w części na podstawie zaświadczenia od pracodawcy. Staż będzie mógł być płatny, a czas jego trwania może zostać wliczony do okresu zatrudnienia.
Kształcenie zawodowe to również egzaminy. Czy zmiany obejmą również system egzaminów zawodowych?
Zdecydowanie tak. System egzaminowania zostanie usprawniony. Wprowadzamy obowiązek przystąpienia ucznia do egzaminu zawodowego. Przyczyni się to do wzmocnienia działań podejmowanych przez szkołę i zapewni wysoką jakość kształcenia, a także potwierdzi efektywność procesu kształcenia.
Przedstawiciele firm z branży transportowej narzekają na brak pracowników i niedobór kadr. Czy MEN widzi ten problem?
To szerszy problem i dotyczy przede wszystkim niżu demograficznego oraz luki pokoleniowej. Nie tylko branża transportowa mierzy się z tą sytuacją. Cieszymy się jednak, że jej przedstawiciele chcą aktywnie włączyć się w zmianę systemu kształcenia i naprawić to, co zostało zaniedbane przez ostatnie lata. Ważnym sygnałem było podpisanie porozumienia (już wcześniej takie listy podpisywaliśmy m.in. z branżą kolejową czy budowlaną). Warto podkreślić, że zmiany obejmą takie rozwiązania, jak np. wprowadzenie do podstawy programowej kształcenia w zawodzie kierowca mechanik przygotowania uczniów do uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami w zakresie prawa jazdy kategorii C. Obowiązkowe badania lekarskie i psychologiczne pozwolą na uniknięcie sytuacji, w której uczeń podejmie naukę w zawodzie, którego nie będzie mógł wykonywać ze względu na ograniczenia zdrowotne. O te kwestie zabiegali przedstawiciele firm transportowych.
Warto również wspomnieć o branży kolejowej, która zmaga się z problemem luki pokoleniowej. Aby temu przeciwdziałać, od roku szkolnego 2019/2020 uczniowie podejmujący naukę w technikach kolejowych wraz z ukończeniem szkoły będą mogli uzyskać licencję maszynisty. Obniżony zostanie tym samym minimalny wiek do uzyskania takiej licencji z 20 do 18 lat. Dzięki temu rozwiązaniu absolwenci technikum bezpośrednio po zakończeniu nauki będą mogli podjąć pracę w zawodzie i szkolić się dalej w celu uzyskania świadectwa maszynisty.
Jakiś czas temu podkreślała pani, że branżowa szkoła będzie małym przedsiębiorstwem.
Zgadza się. Chcemy, żeby szkoła prowadząca kształcenie w zawodach była na tyle elastyczna, aby mogła na siebie zarabiać i ciągle dostosowywać się do lokalnej rzeczywistości gospodarczej. Zaproponowaliśmy wprowadzenie zmian w przepisach podatkowych, które stworzą preferencje podatkowe dla przedsiębiorców przekazujących darowizny dla publicznych szkół prowadzących kształcenie zawodowe. Ponadto szkoła kształcąca w zawodzie będzie mogła prowadzić wydzielony rachunek bankowy, na którym gromadzone będą dochody z darowizn i z działalności szkoły wykraczającej poza zakres ściśle edukacyjny (np. z tytułu świadczonych przez szkoły w ramach kształcenia zawodowego usług gastronomicznych, hotelarskich, fryzjerskich itp.).
W systemie oświaty funkcjonuje wiele szkół i placówek, które prowadzą kursy zawodowe. Problemem bywa jakość prowadzonego w nich kształcenia. Jak MEN chce o nie zadbać?
Wprowadzone zostaną zmiany zasad udzielania akredytacji na kształcenie ustawiczne w formach pozaszkolnych. Będzie ono musiało uzyskać akredytację kuratora oświaty, przy czym będzie ona przyznawana na konkretną pozaszkolną formę kształcenia prowadzoną przez dany podmiot, a nie na całość prowadzonego kształcenia. Często zdarza się, że firma prowadząca różnego rodzaju szkolenia, po uzyskaniu akredytacji na jeden z kursów, reklamuje się jako „placówka posiadająca akredytację kuratora oświaty”. Sugeruje to, że akredytacja dotyczy całej oferty edukacyjnej. Wprowadza tym samym w błąd potencjalnych uczestników kursów. Nie możemy do tego dopuścić.
Mówiliśmy o pracodawcach, uczniach, rodzicach. A co z nauczycielami przedmiotów zawodowych?
Wszystkie zmiany systemowe są również z myślą o nich. Wprowadzamy nową formę doskonalenia dla nauczycieli teoretycznych przedmiotów zawodowych i nauczycieli praktycznej nauki – obowiązkowe szkolenia branżowe. Będą one realizowane w obowiązkowym wymiarze 40 godzin cyklicznie w okresach trzyletnich w przedsiębiorstwach związanych z nauczanym zawodem. Ich celem ma być przede wszystkim doskonalenie umiejętności i kwalifikacji zawodowych potrzebnych do wykonywania pracy. Szkolenie branżowe będzie oczywiście mogło odbywać się u pracodawcy, z którym szkoła ma podpisaną umowę o współpracy. Ponadto trwają prace nad ujednoliceniem pensum nauczycieli praktycznej nauki zawodu. Projekt ustawy, który skierowaliśmy do konsultacji społecznych, zakłada, że nauczycieli praktycznej nauki zawodu we wszystkich typach szkół i na kwalifikacyjnych kursach zawodowych będzie obowiązywało pensum w wymiarze 20 godzin. Warto przy okazji przypomnieć, że przepisy prawa oświatowego przewidują możliwość zatrudniania do prowadzenia zajęć z zakresu kształcenia zawodowego osób niebędących nauczycielami, ale posiadających przygotowanie zawodowe uznane przez dyrektora szkoły za odpowiednie do ich prowadzenia. W przypadku takich specjalistów umożliwiliśmy podwyższanie im wynagrodzeń powyżej określonego wcześniej limitu.©℗
fot. Materiały prasowe
Anna Zalewska minister edukacji narodowej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu