Wpływ na wybór dyrektora szkoły zyska tylko najliczniejsza organizacja pracownicza
Według projektu posłów PiS związki miałyby wspólnie wyłaniać reprezentanta do komisji konkursowej. Ale największy z nich łatwo storpeduje porozumienie
W wyborze dyrektora szkoły kluczową rolę odgrywa komisja konkursowa. Według obecnie obowiązujących przepisów w jej skład wchodzi po jednym przedstawicielu z każdej zakładowej organizacji związkowej. Efekt jest taki, że związkowców do komisji trafia niejednokrotnie nawet kilkunastu, choć nie ma potrzeby, by zasiadało w niej tak wiele osób. Nadreprezentację związkowców chcą ukrócić posłowie PiS. Przygotowali projekt nowelizacji (skierowany już do pierwszego czytania), w którym proponują, by w przypadku większej liczby związków w szkole był wyłaniany ich wspólny przedstawiciel. Jeśli zaś związki się nie dogadają, to przedstawiciela delegowałaby organizacja zrzeszająca największą liczbę członków. Ta regulacja z oczywistych względów nie podoba się związkom zawodowym - w praktyce wyklucza bowiem ze składu komisji albo Związek Nauczycielstwa Polskiego, albo Forum Związków Zawodowych. Bardzo możliwe, że to z uwagi na ich negatywne stanowisko propozycja nowelizacji pojawia się w Sejmie jako inicjatywa poselska, a nie rządowa - w tym drugim przypadku konieczne byłyby bowiem konsultacje publiczne.
Projekt, choć z innych względów, krytykują również eksperci. Chwalą cel nowelizacji, jakim jest likwidacja nadreprezentacji związkowców w komisjach konkursowych, ale dostrzegają też błędy, które mogą wypaczyć jej założenia. Po pierwsze w wyniku nowelizacji mielibyśmy dwa sprzeczne ze sobą przepisy w ustawie - Prawo oświatowe: jeden mówiący o tym, że każda organizacja związkowa wybiera swojego przedstawiciela, i drugi, stanowiący, że związki wyłaniają wspólnego, a więc jednego przedstawiciela. Po drugie ustawodawca nie określił ani sposobu wyłonienia wspólnego reprezentanta, ani terminu, w jakim miałoby do tego dojść. Może być więc tak, że największy związek będzie grać na siebie i prowadzić obstrukcję procesu wyłaniania wspólnego przedstawiciela. Te błędy mogą sprawić, że przepis o jednym reprezentancie pozostanie tylko na papierze. ⒸⓅ C3
Wskazanie wspólnego przedstawiciela może okazać się iluzoryczne
Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu