Dziennik Gazeta Prawana logo

Wpływ na wybór dyrektora szkoły zyska tylko najliczniejsza organizacja pracownicza

29 czerwca 2018

Według projektu posłów PiS związki miałyby wspólnie wyłaniać reprezentanta do komisji konkursowej. Ale największy z nich łatwo storpeduje porozumienie

W wyborze dyrektora szkoły kluczową rolę odgrywa komisja konkursowa. Według obecnie obowiązujących przepisów w jej skład wchodzi po jednym przedstawicielu z każdej zakładowej organizacji związkowej. Efekt jest taki, że związkowców do komisji trafia niejednokrotnie nawet kilkunastu, choć nie ma potrzeby, by zasiadało w niej tak wiele osób. Nadreprezentację związkowców chcą ukrócić posłowie PiS. Przygotowali projekt nowelizacji (skierowany już do pierwszego czytania), w którym proponują, by w przypadku większej liczby związków w szkole był wyłaniany ich wspólny przedstawiciel. Jeśli zaś związki się nie dogadają, to przedstawiciela delegowałaby organizacja zrzeszająca największą liczbę członków. Ta regulacja z oczywistych względów nie podoba się związkom zawodowym - w praktyce wyklucza bowiem ze składu komisji albo Związek Nauczycielstwa Polskiego, albo Forum Związków Zawodowych. Bardzo możliwe, że to z uwagi na ich negatywne stanowisko propozycja nowelizacji pojawia się w Sejmie jako inicjatywa poselska, a nie rządowa - w tym drugim przypadku konieczne byłyby bowiem konsultacje publiczne.

Projekt, choć z innych względów, krytykują również eksperci. Chwalą cel nowelizacji, jakim jest likwidacja nadreprezentacji związkowców w komisjach konkursowych, ale dostrzegają też błędy, które mogą wypaczyć jej założenia. Po pierwsze w wyniku nowelizacji mielibyśmy dwa sprzeczne ze sobą przepisy w ustawie - Prawo oświatowe: jeden mówiący o tym, że każda organizacja związkowa wybiera swojego przedstawiciela, i drugi, stanowiący, że związki wyłaniają wspólnego, a więc jednego przedstawiciela. Po drugie ustawodawca nie określił ani sposobu wyłonienia wspólnego reprezentanta, ani terminu, w jakim miałoby do tego dojść. Może być więc tak, że największy związek będzie grać na siebie i prowadzić obstrukcję procesu wyłaniania wspólnego przedstawiciela. Te błędy mogą sprawić, że przepis o jednym reprezentancie pozostanie tylko na papierze. C3

Wskazanie wspólnego przedstawiciela może okazać się iluzoryczne

Karolina Topolska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.