NIK: Egzaminy maturalne i egzaminatorzy do poprawki
Resort edukacji powinien zbadać zasadność i skutki funkcjonowania 30-proc. progu zdawalności egzaminu maturalnego oraz rozważyć jego podwyższenie. Tak niski próg jest szkodliwy dla polskiej oświaty, oddziałuje negatywnie na pracę dydaktyczno-wychowawczą i wpływa demotywująco na uczniów. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK).
Kontrolerzy wskazują, że próg zdawalności egzaminów potwierdzających kwalifikacje zawodowe wynosi 50 proc. dla części teoretycznej i 75 proc. dla części praktycznej.
Przypominają, że system egzaminów zewnętrznych funkcjonuje od 1999 r. To wystarczający czas, aby MEN przeprowadził jego ewaluację. Kontrola wykazała, że w latach 2007–2018 na modernizację systemu wydano 304 mln zł, ale nie przyczyniło się to do jego unowocześnienia. Według NIK 57 mln zł wydanych w okresie 2007–2013 zostało zmarnowanych, bo środki te przeznaczono na dwa projekty, których wdrożenie zakończyło się niepowodzeniem. Jeden z nich to e-ocenianie, który miał zapewnić wysoką rzetelność oceniania zadań otwartych. Drugi to bank otwartych zadań, który został wykorzystane w minimalnych zakresie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.