Protest włoski nauczycieli ma trwać miesiącami, a nawet latami
Związek Nauczycielstwa Polskiego po perturbacjach związanych ze zmianą terminu strajku, a także jego formy, ostatecznie wczoraj zdecydował o rozpoczęciu go w szkołach i przedszkolach
Choć jak zaznaczył Sławomir Broniarz, prezes ZNP, nie jest to strajk, a raczej protest i nie jest on wymierzony przeciwko uczniom ani też przeciwko ministrowi edukacji narodowej. Zapowiedział jednak, że jego organizacja jest gotowa zaoferować wszystkim nauczycielom szeroką pojętą pomoc prawną. Ta ma być udzielana w przypadku, gdy nauczyciele ponosiliby określone konsekwencje za odmawianie wykonywania niektórych czynności, które nie są zawarte w Karcie nauczyciela, prawie oświatowym, statucie placówki ani też bezpośrednio w umowie z pracodawcą. Właśnie takie obawy nauczycieli były powodem opóźnienia całego protestu. Dla części nauczycieli strajk włoski był mało zrozumiały i z tego powodu związek przygotował dla nich specjalną broszurę, w której określono, jakie zadanie muszą wykonywać, a od jakich mogą się uchylać.
Związek co do zasady nie chce, aby nauczyciele wykonywali polecenia i zadania, które nie są usankcjonowane w prawie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.