Nauczyciele w służbie cywilnej
Jeśli PiS wygra jesienne wybory, nowy szef MEN w ciągu trzech pierwszych miesięcy wprowadzi zmiany w zasadach zatrudniania i wynagradzania pedagogów
Rządowy okrągły stół w sprawie oświaty, bojkotowany przez wielu ekspertów czy ZNP, które w czerwcu chce zwołać swój własny, tak naprawdę może sporo namieszać. Bo choć opozycja uważa, że ustalenia i wnioski nie będą w przyszłości brane pod uwagę przy reformowaniu oświaty, to może być wprost przeciwnie. Jak przyznają DGP osoby związane z PiS, po ewentualnym zwycięstwie w jesiennych wyborach jest planowana zmiana zasad zatrudniania i wynagradzania nauczycieli. Taka obietnica padała już wobec oświatowej Solidarności, która usłyszała, że od przyszłego roku nauczyciele będą zarabiać więcej, bo wraz ze wzrostem średniej krajowej automatycznie mają wzrastać pensje.
Mówi się też o wypłacie wynagrodzeń nawet do 8,1 tys. zł za pensum wynoszące 24 godziny. Ci, którzy na takie rozwiązanie by się nie zgodzili, zarabialiby mniej. Przywrócony ma być przy tym przepis pozwalający na wcześniejsze odchodzenie z zawodu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.