Sprawdź autokar, który ma zawieźć dziecko na zimowisko
Wyjazd był zaplanowany na wczesny ranek, by przed nocą dzieci dojechały w góry. Organizatorzy zimowiska poprosili przewoźnika, żeby autokary przyjechały już sprawdzone, zapowiedzieli też, że zamówili kontrolę policyjną. Niestety, okazało się, że jeden z pojazdów miał niesprawne hamulce, w związku z czym dwa odjechały, ten został. Przewoźnik miał podstawić inny autokar. Przy czekaniu (cztery godziny) było sporo nerwów, a nawet złości. - Kierowca powiedział: "I po co było wzywać policję!". A przecież tu chodzi o życie naszych dzieci! - pisze pan Piotr.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.