Rozporządzenie zamiast stanu wyjątkowego
Zakaz przebywania w strefie przygranicznej będzie mógł wprowadzić minister spraw wewnętrznych i administracji – zdecydował rząd. Kolejny dzień migranci gromadzili się po białoruskiej stronie
Na zamkniętym dla ruchu przejściu Kuźnica–Bruzgi gromadziły się wczoraj tłumy ludzi – co najmniej kilkaset, zapewne ponad tysiąc osób. Naprzeciwko siebie stały polskie oddziały policji wspierane przez wojsko i Straż Graniczną oraz setki przybyszów (głównie z Iraku i Syrii) nadzorowanych przez białoruskie służby. Między nimi drut kolczasty. Nagrania pochodziły z policyjnego śmigłowca, który latał po polskiej stronie. Dziennikarze wciąż nie są dopuszczani na granicę, za to po białoruskiej stronie sytuację rejestrowało m.in. BBC. Na zdjęciach pojawili się siedzący przed przejściem migranci, również kobiety i dzieci. Tłem był szpaler polskich oddziałów prewencji za drutem kolczastym. Wieczorem podlaska policja poinformowała o kolejnej próbie przedostania się przez granicę, tym razem w rejonie Starzyny, dużej liczby migrantów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.