Ograniczenia pozostaną
Rząd się szykuje na długi kryzys na granicy. Do pomocy stawili się żołnierze brytyjscy – politycznie to ważny sygnał
Projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie granicy państwowej w ogólnym zarysie powstał jeszcze przed długim weekendem. Szczegóły projektu są wciąż dyskutowane, ale pewne wydają się trzy elementy. Po pierwsze, to możliwość wydania rozporządzenia przez szefa MSWiA, na mocy którego zostanie ograniczony dostęp do strefy nadgranicznej – czasowo i z pewnymi wyjątkami. – Obawiamy się sytuacji, że będzie próba blokowania budowy muru granicznego. To nie będzie obszar kilometrów, ale bliski obszar przy samym murze, choć więcej niż 200 m, które zakłada ustawa o budowie muru. Chodzi o to, by służby miały prawo niepożądaną osobę wyprowadzić z tego terenu – wskazuje osoba z KPRM. Podawany jest przykład odcinka granicznego w okolicach Kuźnicy, gdzie jest wysoka skarpa. – Tam byłby wgląd w to, co się dzieje, nie mówiąc o tym, że można rzucić kamieniem na dół – dodaje inny z naszych rozmówców. Jest też problem odcinków granicy, na których zapora nie będzie stawiana, np. rzeki, które mogą zimą zamarznąć i mogą stać się miejscem przeprawy. Obecna specustawa mówi bowiem tylko o strefie buforowej wokół budowy, jednak tam żadnej budowy nie będzie, a rząd także w tym przypadku chciałby ograniczyć dostęp.
Jak słyszymy, przedmiotem sporu wewnątrz rządu jest dostęp do strefy dla dziennikarzy. Z jednej strony jest zapowiedź utworzenia centrum medialnego w jednej z przygranicznych miejscowości. Nie bez znaczenia jest to, że po białoruskiej stronie w ostatnich dniach pojawili się m.in. reporterzy BBC i CNN, co powoduje, że narracja reżimu białoruskiego ma większą siłę przebicia. Z drugiej strony są przeciwnicy dopuszczenia dziennikarzy do strefy. – Dziś redakcję można zarejestrować w tydzień, na tej podstawie domagać się akredytacji, a następnie próbować blokować budowę muru – argumentuje jeden z naszych rozmówców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.