Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Czy rakieta poróżni sojuszników?

Prezydent Duda i premier Morawiecki w BBN
Prezydent Duda i premier Morawiecki w BBN
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Kryzys militarny, który wywołał pocisk eksplodujący na polskiej ziemi, za chwilę może się przeobrazić w kryzys polityczny na linii Polska–Ukraina

Z naszych rozmów wynika, że po eksplozji wywołanej przez rakietę rosyjskiej produkcji pod uwagę brano co najmniej trzy hipotezy. Pierwsza z nich zakładała, że to – celowy lub nie – atak sił rosyjskich, dążących do eskalacji konfliktu w Ukrainie. Drugi wariant mówił o rosyjskiej rakiecie, która nie została skutecznie zestrzelona przez siły zbrojne Ukrainy (co mogło wpłynąć na jej dalszą trajektorię). Trzecia opcja zakładała, że może to być rakieta wystrzelona przez ukraińskie systemy obrony, która miała na celu zestrzelić rosyjski pocisk, ale z jakichś względów (wskutek pomyłki ludzkiej czy technicznej) spadła na terytorium Polski. Wczoraj właśnie tę ostatnią wersję przedstawiły polskie władze.

– Absolutnie nic nie wskazuje na to, że zdarzenie w Przewodowie to był intencjonalny atak na Polskę. Jest wysokie prawdopodobieństwo, że była to rakieta ukraińskiej obrony – powiedział wczoraj Andrzej Duda. Jeszcze wcześniej taki przekaz zaczęli suflować Amerykanie, a prezydent USA Joe Biden przekazał taką wersję uczestnikom szczytu G20.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.