Tysiące chętnych idą w kamasze. Połowa zostaje
Prawie połowa rekrutów, którzy wstąpili do dobrowolnej zasadniczej służby zawodowej, po zakończeniu szkolenia specjalistycznego zostaje żołnierzami zawodowymi. W tym roku na tzw. dobrowolny pobór zdecydowało się 33 tys. młodych ludzi. Mimo to wydaje się, że plany odchodzącego ministra obrony Mariusza Błaszczaka, mówiące o 250 tys. żołnierzy zawodowych w czasie pokoju, w krótkiej perspektywie będą nie do zrealizowania.
W przedwyborczych zapowiedziach opozycji liczba zawodowych żołnierzy wahała się od 150 tys. do 200 tys. Bez nadzwyczajnych okoliczności, jak np. wojna, ten pułap można będzie osiągnąć do końca dekady. ©℗ A9
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.