Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Zmobilizować do wojska e-mailem

29 stycznia 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

O d jakiegoś czasu media pełne są komunikatów ostrzegających przed większą wojną w Europie. Tym doniesieniom towarzyszą publiczne deliberacje nad mobilizacją pół miliona żołnierzy na Ukrainie. Dyskusje nad procesem obfitowały także w szczegóły takie jak elektroniczna forma doręczenia wezwań, co już funkcjonuje w Rosji.

A jak to wygląda w przypadku Polski? Obowiązkowa służba wojskowa jest wciąż czasowo zawieszona. Według konstytucji każdy obywatel ma obowiązek obrony ojczyzny, a wszyscy mężczyźni (i niektóre kobiety) wciąż podlegają kwalifikacji wojskowej. W grudniu MON zaktualizował format karty mobilizacyjnej, przewidującej obowiązek stawienia się w jednostce wojskowej w ciągu sześciu godzin. W dzisiejszych czasach uniknięcie prawidłowego otrzymania tej karty może się stać trudniejsze, a nawet niemożliwe. To za sprawą technologii cyfrowych. Bogate rejestry państwowe z kontaktami do obywateli mogą hipotetycznie i w razie potrzeby posłużyć do przesłania komunikatu o mobilizacji. Choć dziś nie ma jasnej podstawy prawnej napisanej wprost.

Prawo o obronie ojczyzny mówi, że do mobilizacji wystarczy rozporządzenie, a takie w razie potrzeby można napisać na kolanie w 10 minut. W art. 533 ust. 6 ustawy czytamy: „Minister Obrony Narodowej w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw administracji publicznej oraz ministrem właściwym do spraw łączności określi, w drodze rozporządzenia, sposób i tryb doręczania kart powołania do służby wojskowej pełnionej w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny”. Technicznie, elektroniczne doręczenia karty mobilizacyjnej wdrożyć łatwo. Wystarczy mieć adres kontaktowy. Pomijając dane takie jak numery telefonów, dziś w przypadku wielu czynności urzędowych przekazujemy administracji adresy e-mail. Komunikacja elektroniczna przebiega rutynowo, np. w Profilu Zaufanym, by nie wspomnieć o mObywatelu. W rejestrze wojskowym mogą się znajdować adresy e-mail (art. 71 ust. 2 pkt. 1 lit. k), a innych danych w nim wymieniono tyle, że wyczerpano cały alfabet. Jeśli informacji kontaktowych na potrzeby wojska z jakichś powodów brakuje, ustawa zezwala (art. 72) na ich transfer do rejestru wojskowego z innych rejestrów państwowych (np. z centralnej ewidencji kierowców). Przekazanie może być natychmiastowe: „do pozyskiwania danych (...) nie wymaga się odrębnego żądania, zapytania lub wniosku”. Nie potrzeba zgody ani wiedzy obywatela.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.