Koncesje na ołtarzu bezpieczeństwa
Projekt nowych przepisów jest radykalny: albo skrupulatnie wypełniasz cyfrowe obowiązki, albo tracisz możliwość prowadzenia działalności
Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, nad którą trwają prace w rządzie, wprowadzi surowe konsekwencje dla podmiotów kluczowych, które nie zastosują się do nakazu wydanego przez organ właściwy ds. cyberbezpieczeństwa. Firma, która np. spóźni się z wdrożeniem zaleceń wynikających z audytu systemu informatycznego, będzie się musiała liczyć z zawieszeniem koncesji czy cofnięciem zezwolenia na prowadzenie działalności aż do czasu usunięcia uchybień. I dotyczy to nie tylko przedsiębiorstw z branży tele informatycznej.
– Istnieje ryzyko paraliżu działalności istotnych dla krajowego systemu cyberbezpieczeństwa podmiotów z uwagi na przewidziany w projekcie pewien automatyzm decyzji organów koncesyjnych oraz nietransparentną i utrudnioną drogę odwoławczą – wskazuje dr Mariusz Rypina, radca prawny, associate partner w kancelarii Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy. Jak mówi, przy takim kształcie przepisy obejmą kluczowe sektory, jak górnictwo węgla, gazu, ropy naftowej, rud metali; wytwarzanie i przesyłanie energii elektrycznej i cieplnej; gospodarowanie odpadami; apteki i hurtownie farmaceutyczne czy wreszcie przewozy lotnicze. Takich firm będą tysiące.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.