Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Sztuka cichej wojny

Demonstracja przeciwko działaniom GRU w Czechach. 
Praga, 19 kwietnia 2021 r.
Demonstracja przeciwko działaniom GRU w Czechach. 
Praga, 19 kwietnia 2021 r.fot. Lukas Kabon/Anadolu Agency via Getty Images
14 sierpnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 17 minut

Rosyjskie operacje dywersyjno-sabotażowe w krajach Zachodu dopiero się rozkręcają. Dla Kremla są być może ostatnią szansą na zawrócenie z równi pochyłej, a dla nas – fundamentalnym zagrożeniem

10 lat temu mało kto myślał o Rosji jako o kraju zdolnym posunąć się do otwartej przemocy wobec krajów NATO czy Unii Europejskiej, a tym bardziej o możliwej pełnoskalowej wojnie w Europie. Owszem, było tuż po siłowej aneksji Krymu i zaczynała się zastępcza konfrontacja pomiędzy Kremlem a szeroko pojętym Zachodem w Syrii, ale to przecież były odległe peryferie.

Czeskie otrzeźwienie

W tamtych realiach, gdy kolejne eksplozje pod koniec 2014 r. zdemolowały składy amunicji w czeskich Vrběticach, powodując śmierć dwóch osób, pogłoski o rosyjskim autorstwie zamachów wydawały się wielu ludziom fantastyczne. Podobnie jak płynące już wcześniej z kręgów fachowych przestrogi, że Rosjanie mają zarówno instrumenty i procedury, jak i psychiczną gotowość, by w razie potrzeby organizować akty terroru i dywersji godzące bezpośrednio w państwa i społeczeństwa Zachodu. Ale wówczas przekraczało to granice wyobraźni przeciętnego Smitha i Kowalskiego, a dla wielu decydentów było bardzo niewygodne politycznie. Współpraca polityczna i biznesowa z Rosją była wszak całkiem intratna.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.