Bezpieczeństwo
Wojsko daleko od poligonu
Aż 11 tys. żołnierzy zaangażowano do pilnowania granic. Kolejnych 7 tys. szykuje się do walki z powodzią. Specjaliści alarmują: państwo nie działa, jak należy. – To nie powinno być tak, że Wojska Obrony Terytorialnej zastępują obronę cywilną – mówi prof. Maciej Milczanowski, ekspert ds. bezpieczeńs twa. Armia, która powinna się szkolić, przez takie aktywności traci czas. – Jeśli system jest dobrze zorganizowany, to w pierwszej kolejności takim kryzysom powinny zapobiegać służby cywilne – stwierdza gen. Mieczysław Bieniek. © ℗ A3
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.