To nie byli zwyczajni rabusie
Kieruje nią osobiście premier Donald Tusk. Odnalezienie sprawców to dla niego sprawa honoru. Obiecał to w piątek w Kopenhadze prezydentowi Izraela. Szymon Peres nie ma żadnych wątpliwości co do naszego zaangażowania. Wierzę w skuteczność naszej policji.
Jak bym miał jakieś podejrzenia, to przekazałbym je policji, nie mediom. Ale z pewnością to nie jest zwykły rabunek. Zwykli rabusie poszliby na cmentarz miejski w Oświęcimiu, odcięli kilka krzyży i zdobyli więcej materiału. Ale też nie jestem wariatem, aby snuć najrozmaitsze teorie spiskowe.
Jestem w stałym kontakcie z ambasadorem Izraela i mogę powiedzieć, że Izraelczycy zachowują z nami pełną solidarność. Ale proszę zwrócić uwagę, że obraza moralna i obrzydliwość, jaką wywołuje ta kradzież, dotyczy przynajmniej w takim samym stopniu polskich chrześcijan jak Żydów. To jest dla nas miejsce równie święte jak dla innych. A może nawet bardziej, bo ogromna większość naszych współwięźniów Żydów ginęła w Birkenau przywożona na rampę i w ogóle nie byli w Auschwitz.
sekretarz stanu w kancelarii premiera, przewodniczący Miedzynarodowej Rady Oświęcimskiej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu