Budżet stracił miliardy na jednorękich bandytach
Salonów oferujących gry hazardowe na popularnych jednorękich bandytach ciągle przybywa. - W całym kraju w ciągu 9 miesięcy przybyło 30 procent maszyn - tłumaczy nam znający sprawę oficer policji.
Według śledczych niemal wszystkie automaty są nielegalnie przerobione i pozwalają na grę o wysokie stawki. - W wielu spośród 400 zabezpieczonych przez nas automatów znajdowało się np. 8 tysięcy złotych - mówi nasz rozmówca. I choćby tylko to świadczy, że służą one innym celom niż gra o niskie stawki. Podejrzenia potwierdza również pierwsza ekspertyza stworzona na zlecenie prokuratora z białostockiego wydziału do zwalczania przestępczości zorganizowanej. - Jej autor jest uznanym specjalistą od gier liczbowych. Musi pozostać anonimowy ze względu na osobiste bezpieczeństwo - tłumaczy śledczy z Prokuratury Krajowej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.