Zmarł kolejny górnik ranny w katastrofie
W szpitalu w Łęcznej zmarł kolejny, czternasty już górnik, ranny w piątkowym wybuchu metanu w kopalni Wujek-Śląsk. Stan zdrowia kolejnego spośród pięciu najciężej poparzonych pogorszył się. Lekarze twierdzą, że jego stan jest krytyczny.
W poniedziałek rozpoczęły się przesłuchania pracowników kopalni Wujek-Śląsk. Inspektorzy nadzoru górniczego przesłuchali pierwszych sześciu górników pracujących w pionie odpowiedzialnym za wentylację chodników i korytarzy w kopalni. - Mają oni wyjaśnić, jakie było rzeczywiste zagrożenie metanowe przed wypadkiem - mówi nam jeden z urzędników Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach.
Zdaniem przedstawicieli nadzoru górniczego wszystkich sześć czujników metanu zamontowanych w rejonie, w którym doszło do tragedii, działało prawidłowo.
O godzinie 10.11 w piątek, kiedy doszło do nagłego stężenia metanu, system bezpieczeństwa odciął prąd zasilający kombajn i pozostały sprzęt na wyrobisku. Najprawdopodobniej gaz zapalił się w wyniku samozapłonu. W kopalni stężenie metanu jest wciąż wysokie.
W piątek w wyniku wybuchu metanu w kopalni Wujek- -Śląsk w Rudzie Śląskiej zginęło 12 górników, a ponad 40 zostało rannych. W sobotę od poparzeń zmarł trzynasty z poszkodowanych.
@RY1@i02/2009/185/i02.2009.185.000.001b.101.jpg@RY2@
Maciej Jarzębiński/Forum
Znicze przed kopalnią Wujek-Śląsk
tb, id
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu