Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Brat wiceszefa wywiadu w notatniku porywacza

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Gdańska prokuratura jeszcze raz sprawdziła notatnik nieżyjącego już herszta porywaczy Krzysztofa Olewnika.

W zapiskach Wojciecha Franiewskiego śledczy znaleźli numer byłego policjanta Wojciecha Derlatki. Odkryli też, że to brat byłego wiceszefa Agencji Wywiadu w rządzie SLD. Notatnik Franiewskiego od pięciu lat leży w aktach procesu oskarżonych o porwanie i zabójstwo Olewnika. Franiewski zapisał w notatniku nazwisko Derlatka i numer telefonu. Dopiero niedawno oskarżyciele z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku sprawdzili, o kogo chodzi. Okazało się, że to były oficer z Komendy Stołecznej Policji Wojciech Derlatka, który odszedł z policji w pierwszej połowie tej dekady. Był rzeczoznawcą z zakresu mechanoskopii.

Zadzwoniliśmy pod numer z notatnika Franiewskiego. - To, co miałem do powiedzenia w tej sprawie, zeznałem w prokuraturze, proszę sięgnąć do protokołu - powiedział nam były policjant. Co go wiązało z Franiewskim? - Wszystko powiedziałem prokuratorom - uciął Wojciech Derlatka.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w prokuraturze przyznał się m.in. do znajomości z detektywem Krzysztofem Rutkowskim. Olewnikowie w 2001 r. zwrócili się do niego o pomoc w odnalezieniu syna. Teraz oskarżają Rutkowskiego o wyłudzenie pieniędzy.

Nazwisko byłego policjanta znalazło się także w innych dokumentach Franiewskiego. Niecały miesiąc temu prokuratorzy jeszcze raz przeszukali warszawskie mieszkanie gangstera i jego dom letniskowy w Kałuszynie, w którym przetrzymywano Krzysztofa. Śledczy rozkuli podłogi i ściany. Znaleźli ukryte zapiski Franiewskiego. A w nich nazwisko Derlatki.

Prokuratorzy okryli, że były policjant jest bratem Andrzeja Derlatki. To były oficer wywiadu. W 2001 r. Zbigniew Siemiątkowski, ówczesny szef UOP, mianował go wiceszefem zarządu wywiadu UOP. W latach 2002 - 2005 Derlatka był wiceszefem Agencji Wywiadu, którą kierował Siemiątkowski. W 2004 r. przez trzy miesiące pełnił obowiązki szefa AW. Prokuratorzy w ramach śledztwa badają też odpowiedzialność polityków i urzędników państwowych, do których o pomoc zwracała się rodzina Krzysztofa. Olewnikowie utrzymują, że bezskutecznie interweniowali u Siemiątkowskiego. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że śledczy chcą sprawdzić, czy byłego podwładnego Siemiątkowskiego mogło coś łączyć ze sprawą Olewnika.

Co na to były wiceszef AW? - Siemiątkowski działał wtedy jako poseł SLD, jeszcze nie jako szef Agencji Wywiadu. Nie miałem nic wspólnego z tą sprawą. Nie wiedziałem, że mój brat został przesłuchany, nie kontaktuję się z nim od kilku lat - wyjaśnił nam pułkownik Derlatka.

Czy prokuratorzy wiedzą coś więcej o ewentualnej roli Derlatki? - Nie mogę ujawniać naszych bieżących działań. Mogę powiedzieć, że z blisko 30 wątków, które badamy w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa, analizujemy także wątek ewentualnych związków porywaczy za służbami specjalnymi - powiedział Zbigniew Niemczyk, zastępca prokuratora apelacyjnego w Gdańsku.

Swoją teorię mają posłowie z komisji śledczej badającej kulisy sprawy Olewnika. Ich zdaniem Wojciech Franiewski w czasach PRL był pod ochroną wywiadu, dzięki czemu mógł uciec na Zachód.

- Gdańska prokuratura próbuje nadrobić stracony czas. Już kilka lat temu poprzedni śledczy powinni zbadać notatnik Franiewskiego, dowiedzieć się, jakimi ludźmi się otaczał. W czwartek zapytamy prokuratorów, co nowego ustalili - zapowiada Marek Biernacki, szef sejmowej komisji śledczej do spraw porwania Krzysztofa Olewnika.

@RY1@i02/2009/185/i02.2009.185.000.008a.101.jpg@RY2@

Krzysztof Kaliński

Krzysztof Olewnik został porwany w 2001 roku

maciej.duda@dziennik.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.