Mordercza spirala nienawiści
JEDNA OSOBA ZASTRZELONA, druga ciężko ranna walczy o życie w szpitalu - to ofiary wczorajszego ataku na siedzibę PiS w Łodzi. Zatrzymany na miejscu zamachowiec przyznał, że atakował, bo nienawidzi "PiS i Jarosława Kaczyńskiego"
Ile w tym było szaleństwa, ile przypadku - może już nie mieć większego znaczenia. Kilka minut po strzelaninie w łódzkim biurze PiS media ogarnęła fala nienawiści i politycznego judzenia. 62-letni Ryszard C., najprawdopodobniej emerytowany funkcjonariusz PRL-owskich służb, zanim jeszcze został przesłuchany, stał się już symbolem nowych podziałów w społeczeństwie. Konsyliacyjny apel Donalda Tuska o "otrzeźwienie" nie tylko został zbagatelizowany, ale wręcz pociągnął za sobą eskalację wzajemnych oskarżeń i pod adresem rządu. Najmocniejsze słowa padły z ust Jarosława Kaczyńskiego: - To wynik wielkiej kampanii nienawiści, która jest prowadzona przeciw PiS.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.