Uziemione śmigłowce lotniczego pogotowia
Zamknięte szkoły, ewakuowani ludzie i zwierzęta hodowlane - tak wyglądała wczoraj Polska ściśnięta siarczystym mrozem.
Wiele wskazuje na to, że ekstremalnie niskie temperatury spowodowały także problemy z paliwem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Niepokojące zmiany zauważono podczas niedzielnego tankowania jednej z maszyn. - Z paliwa wytrąciło się coś dziwnego, a przepływ był bardzo wolny - tłumaczy Justyna Wojteczek, rzeczniczka LPR. Natychmiast pobrano próbki i wstrzymano loty wszystkich 17 maszyn. - Nie było innego wyjścia, jak tylko zawiesić loty. W przeciwnym razie śmigłowcom groziła katastrofa - mówi Justyna Wojteczek. I dodaje, że paliwo nie powinno tak się zachowywać nawet w ekstremalnie niskich temperaturach. Do czasu wyjaśnienia sprawy do poszkodowanych będą jeździć wyłącznie karetki. Sprawa jest tym bardzioej tajemnicza, że wczorajsze badania próbek paliwa nie stwierdziły w nim żadnych zanieczyszczeń.
To niejedyny problem spowodowany siarczystym mrozem, który we wschodniej Polsce sięgał nawet minus 30 st. C. Najtrudniejsza sytuacja jest na Lubelszczyźnie. Bug zamarzł, a wydostająca się spod kry woda rozlała się na okoliczne wsie, odcinając na wysokości Sławatycz dziewięć gospodarstw. Można do nich dotrzeć tylko pieszo po zmarzniętej wodzie. - Mieszkańców wraz z inwentarzem trzeba ewakuować - mówi Włodzimierz Stańczyk, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Lublinie.
Kłopot w tym, że mieszkańcy, wśród których jest kobieta z trójką małych dzieci, na to się nie zgadzają. - Być może będziemy zmuszeni wziąć od nich pisemne oświadczenia, że ryzykują na własną rękę - dodaje Stańczyk.
Z powodu niskich temperatur w kilkunastu szkołach na Lubelszczyźnie odwołano lekcje. Uczniowie będą jednak musieli odpracować te zajęcia. Mróz dotknął też województwo małopolskie, ale tam akurat trwają zimowe ferie. Prądu wciąż nie ma ok. 5 tys. mieszkańców tego regionu. Awarie usuwa 600 pracowników zakładu energetycznego, strażacy i żołnierze. - Starostowie mogą zgłaszać się do wojewody po agregaty prądotwórcze. Są one przeznaczone do tego, by umożliwić normalną pracę żłobkom czy przedszkolom, ale nie tylko - mówi Małgorzata Woźniak, rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jak dodaje, w Małopolsce wyznaczono ciepłe sale i świetlice, gdzie dzieci mogą spędzać ferie. Na razie nie cieszą się one jednak zbyt wielkim zainteresowaniem.
Według Rządowego Centrum Bezpieczeństwa do tej pory w Polsce zamarzło już 212 osób. To więcej niż w poprzednich latach.
Zdaniem synoptyków jeszcze dziś mrozy mogą osiągnąć rekordowe wartości, ale już od czwartku temperatura wzrośnie. Pojawią się za to intensywne opady śniegu. - Wciąż mamy sytuację dużego zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi związanego z wychłodzeniem i odmrożeniami oraz awariami różnego typu urządzeń.
Wiedzą o tym służby, ale apelujemy też do społeczeństwa o wrażliwość. Jeśli ktoś wie o osobie w potrzebie, niech pomoże albo powiadomi straż miejską lub policję - przypomina Małgorzata Woźniak.
ma Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Zimą odbywają kilkanaście lotów dziennie do ofiar wypadków
Iwona Dudzik
iwona.dudzik@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu