Manifestujesz, pokaż twarz
Straty władze Warszawy wyceniły na 70 tys. zł
Aby zadymy podobne do tej piątkowej nie powtarzały się, wcale nie trzeba - jak niektórzy sugerują - zmieniać konstytucji i zakazywać zgromadzeń. Wystarczy wprowadzić zmiany w prawie, które spowodują, że urządzanie zamieszek będzie nieopłacalne, a ich uczestników będzie można łatwo wyłapać z tłumu. Zdaniem ekspertów uczestnicy manifestacji powinni mieć zakaz zakrywania twarzy, podobny do tego, jaki obowiązuje kibiców podczas imprez sportowych. Już to zniechęciłoby wielu do rzucania kamieniami w policję. Innym rozwiązaniem byłoby obowiązkowe ubezpieczenie OC zgromadzenia. To z niego pokrywane byłyby ewentualne szkody poczynione przez manifestantów.
Władze Warszawy oszacowały straty po piątkowej manifestacji na ponad 70 tys. zł. Nie wlicza się w to szkód poniesionych przez prywatne firmy, jak np. stacje telewizyjne, które straciły kilka wozów transmisyjnych.
Podczas zamieszek zatrzymano 210 osób. Prokuratura postawiła zarzuty 46 z nich, a dwie zostały już skazane na trzy miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności. Do domu sąd odesłał 80 manifestantów z Niemiec i jednego Belga. Uznał, że w ich sprawie należy uzupełnić materiał dowodowy. Ich rozprawy odbędą się w grudniu i styczniu. Podejrzani nie muszą się na nich zjawiać - wyroki wydane zostaną zaocznie.
Małgorzata Kryszkiewicz
Łukasz Bąk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu