Prokuratura zbada przetarg na mundury
Po naszej wczorajszej publikacji o nieprawidłowościach przy policyjnych zakupach prokuraturę zasypują doniesienia.
Za kupnem nowych mundurów dla polskich policjantów może się kryć przestępstwo - podejrzewa Najwyższa Izba Kontroli i donosi do prokuratury. Również komendant główny policji gen. Andrzej Matejuk chce, aby wątpliwości dotyczące przetargów rozstrzygnęła prokuratura.
Złożenie doniesienia dotyczącego byłego dyrektora biura logistyki Komendy Głównej Policji, a obecnie zastępcy szefa mazowieckiej policji potwierdziliśmy w dwóch źródłach: NIK oraz warszawskiej prokuraturze okręgowej. - Uważamy, że zaniedbał on ciążących na nim obowiązków. Nie wiemy z jakich przyczyn. To wyjaśnić powinna prokuratura - tłumaczy "DGP" jeden z inspektorów NIK.
Kontrolerzy odkryli nieprawidłowości, gdy prześwietlali, jak policja i MSWiA wydawały ponad 4 mld zł gwarantowane specjalną ustawą o modernizacji policji. Najwięcej zastrzeżeń mieli do centrali policji.Pozytywnie ocenili za to np. przetargi organizowane przez komendantów wojewódzkich.
W przypadku mundurów ich uwagę przykuły specjalne względy, jakimi cieszyła się firma K. Jeszcze za rządów PiS dostała kilka przelewów od policji za stworzenie wzorca umundurowania. Według NIK już to omijało prawo, gdyż opłata była podzielona na kilka części, aby nie przekroczyć limitu 14 tys. euro, od którego należy organizować przetarg. Następnie, już za rządów PO, ta sama firma wygrała przetarg wart niemal 40 mln zł na dostarczenie umundurowania.
- Firma powinna być automatycznie wykluczona z tego przetargu, gdyż dysponowała przewagą nad konkurencją - uznali inspektorzy NIK i za brak takiej decyzji obciążają właśnie dzisiejszego zastępcę komendanta wojewódzkiego policji na Mazowszu.
- Komendant główny Andrzej Matejuk zadecydował o przekazaniu całej dokumentacji kontrolnej i naszych zastrzeżeń do prokuratury w celu oceny prawnej sytuacji. Chcemy mieć jasną odpowiedź, czy prawo zostało przez kogokolwiek złamane - mówi rzecznik KGP Mariusz Sokołowski.
Oprócz doniesienia do prokuratury NIK chce, aby oficerami KGP stojącymi za trzema innymi przetargami zajęła się komisja odpowiedzialności finansowej. Chodzi o rezygnację z przetargu na 11 samochodów z armatkami wodnymi oraz na systemy komputerowe.
Doniesienia dotyczą okresu rządów komendantów nominowanych przez PiS, ale także obecnego szefa policji Andrzeja Matejuka. Nie dotyczą jednak zastępcy ds. logistyki gen. Andrzeja Treli, ale jego poprzedników.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu