Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Samoloty policji trafią do rejestru cywilnego

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Jacek Zalewski - Nadzór cywilny nad statkami powietrznymi nie ograniczy wykonywania zadań operacyjnych. Nadal będą one mogły latać tam, gdzie statki cywilne mają zakaz

Lotnictwo państwowe dzieli się na lotnictwo wojskowe oraz lotnictwo służb porządku publicznego. My nadzorujemy statki powietrzne służb porządku publicznego, a MON samoloty wojskowe.

Samoloty i śmigłowce Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Celnej. Przy czym dziś tylko Policja i Straż Graniczna posiadają statki powietrzne.

Łącznie mamy 29 statków powietrznych. Policja ma 16, a Straż Graniczna - 13. Są to głównie śmigłowce, ale Straż Graniczna dysponuje także 7 samolotami.

Nasze jednostki są wpisywane do rejestru, który prowadzi nasz resort, mają więc status statków państwowych. Jednak prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego na mocy zawartego w marcu 2007 r. porozumienia sprawuje nadzór nad ich obsługą i eksploatacją, nad ośrodkami szkolenia oraz nad licencjami pilotów. W tym zakresie nadzór ma charakter cywilny.

Trwają prace nad wprowadzeniem tego rozwiązania. Przyczyniała się do tego Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego, która prowadziła w ULC kontrolę i uznała, że prezes ULC ma uprawnienia do sprawowania nadzoru wyłącznie nad statkami powietrznymi wpisanymi do Rejestru Cywilnych Statków Powietrznych.

Dlatego doszliśmy do wniosku, że można wpisać nasze statki powietrzne do Rejestru Cywilnych Statków Powietrznych. To pozwoli utrzymać nadzór ULC.

Gwarantuję, że nie. Były obawy, że w ten sposób nasze lotnictwo nie będzie mogło w pełni realizować dotychczasowych zadań. W toku rozmów z ULC wszystkie te wątpliwości zostały jednak rozwiane. Na mocy przepisów wykonawczych na hasło "Garda" nasze śmigłowce i samoloty dalej będą mogły realizować loty w miejscach objętych zakazem dla cywilnych statków powietrznych.

Tak. Aby kontynuować nadzór ULC w zakresie technicznym i szkoleniowym, konieczne jest wykreślenie tych statków z naszego rejestru. To umożliwi ich wpisanie do rejestru ULC.

Nie. Dalej to my będziemy sprawować nadzór operacyjny nad naszymi statkami. UCL obejmie nadzór techniczny i szkoleniowy, tak jak realizuje to obecnie na mocy porozumienia. Inspektorzy z ULC nie będą kontrolować urządzeń objętych tajemnicą państwową, ale np. będą badać wpływ tych urządzeń na bilans energetyczny statku, czy nie zostanie zachwiany przez zamontowanie jakiegoś urządzenia. ULC będzie badać, czy te dodatkowe urządzenia nie będą wpływać na obciążenie statku lub na inne urządzenia znajdujące się standardowo w samolocie.

Chcemy, aby najpóźniej do końca sierpnia przedsięwzięcie zostało zakończone.

Prezes ULC posiada odpowiednie zaplecze techniczne i kadrę specjalistyczną. Budowanie dużej struktury nadzorczej w ramach MSWiA nie miałoby sensu.

Nasze samoloty realizują inne zadania niż wojsko. My nie prowadzimy działań wojennych. Nasze zadania są bardziej zbliżone do cywilnych, ale są związane z ochroną porządku i bezpieczeństwa. Nasi piloci i sprzęt posiadają wszelkie uprawnienia i certyfikaty wynikające z ustawy - Prawo lotnicze, dlatego bliżej jest nam do ULC.

Nadzór cywilny nie ogranicza możliwości wykonywania zadań operacyjnych. Lepiej w obszarze związanym ze zdatnością statków powietrznych do lotów oraz uprawnieniami pilotów nadzór sprawuje prezes ULC. To poprawia bezpieczeństwo zadań realizowanych przez Policję i Straż Graniczną.

@RY1@i02/2011/066/i02.2011.066.183.012b.001.jpg@RY2@

Fot. Marek Matusiak

Jacek Zalewski, dyrektor departamentu analiz i nadzoru MSWiA

ROZMAWIAŁA EWA IVANOVA

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.