Lewy pas służy do wyprzedzania. Policja przypomina i karze
Prawo
Drogówka coraz ostrzej walczy z kierowcami, którzy poruszają się w żółwim tempie lewym pasem. W ciągu roku liczba mandatów za tamowanie ruchu wzrosła o ponad połowę. Jeszcze w 2010 r. za naruszenie obowiązku jazdy prawostronnej wystawiono 1996 mandatów, a w 2011 było ich już 3174 - to o blisko 60 proc. więcej. W dodatku w pierwszym półroczu tego roku policja wystawiła już 1455 mandatów.
Niewiele rzeczy tak irytuje kierowców jak inny kierowca sunący spokojnie lewym pasem w sytuacji, gdy pozostałe są puste. - Wymusza to na innych kierowcach niebezpieczne zachowania: wyprzedzają z prawej strony, a nierzadko zajeżdżają potem drogę i hamują - tłumaczy inspektor Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji. I przypomina, że policja może wypisać mandat w wysokości od 50 do 200 zł oraz dołożyć dwa punkty karne. - Zachęcam zmotoryzowanych, aby zapoznali się z art. 16 prawa o ruchu drogowym, który mówi, że kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny. Z lewego korzystamy tylko wtedy, gdy wyprzedzamy - dodaje policjant.
Jednak zdaniem prof. Ryszard Stefański, prawnika specjalizującego się w ruchu drogowym, sedno leży nie złej woli polskich kierowców, ale w fakcie, że w naszym kraju prawe pasy są potwornie zniszczone. Tym samym znowu wychodzi na to, że kluczowy problem kierowców to jakość polskich dróg.
Piotr Szymaniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu