Było trochę awantur, ale większość kibiców wybrała sportowe emocje
Nie obyło się bez polsko-rosyjskich starć. Wprawdzie większość z trzech tysięcy rosyjskich kibiców, którzy wzięli udział w marszu z okazji Dnia Rosji, spokojnie przeszła spod Muzeum Narodowego na Stadion Narodowy w Warszawie, jednak w kilku miejscach doszło do incydentów.
Według policji bójki wszczynali zarówno Polacy, jak i Rosjanie. W efekcie wszyscy ścierali się z policją, która starała się rozdzielić i uspokoić strony konfliktu. Powodów do utarczek nie brakowało. Na przykład przed Muzeum Narodowym Rosjanie wyciągnęli flagę z sierpem i młotem, którą polscy kibice próbowali wydrzeć siłą. Poszły w ruch pięści, odpalone zostały race i petardy. Ogółem policja zatrzymała ponad trzydzieści osób.
Jednak te incydenty to margines. Większość z ponad 12 tys. Rosjan nie uczestniczyła w marszu. Prawdziwi kibice - polscy i rosyjscy - zainteresowani byli piłką. Zanim zaczął się mecz między ich drużynami, śledzili na telebimach emocjonujący pojedynek grupowych rywali - Czechów i Greków.
@RY1@i02/2012/113/i02.2012.113.00000010c.805.jpg@RY2@
Andrzej Hrechorowicz/PAP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu