Specsłużby weszły do biznesu
Rządowe agencje przestały się skupiać na walce ze szpiegami wojskowymi oraz tropieniu terrorystów. Ich uwagę przyciągają dziś przede wszystkim przestępstwa gospodarcze, bo to one narażają państwo na największe straty
Koniec zimnowojennej rywalizacji, wygaszanie amerykańskiej wojny z terroryzmem oraz wybuch kryzysu ekonomicznego otworzyły nowy etap w historii służb specjalnych. Rządowe agencje przeniosły ciężar działalności z walki ze szpiegami wykradającymi plany mobilizacyjne czy informacje o liderach organizacji terrorystycznych na przestępców w drogich garniturach, których specjalnością są bankowość, finanse lub przetargi. Tradycyjni szpiedzy odchodzą do lamusa, z terrorystami coraz częściej prowadzi się negocjacje. Ton nadają - trzymając się slangu specsłużb - figuranci ekonomiczni.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.