Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

CBA: przyjdź do nas, zanim my przyjdziemy po ciebie

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Przestępczość

Były szef Centrum Projektów Informatycznych MSWiA podejrzany o przyjęcie największych łapówek w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości współpracuje ze śledczymi - dowiedział się "DGP". Centralne Biuro Antykorupcyjne nie wyklucza wielu kolejnych zatrzymań wśród menedżerów firm z branży informatycznej i urzędników.

Dziś sąd podejmie decyzję, czy do aresztu trafią dyrektorzy pionów sprzedaży w sektorze administracji publicznej koncernów IBM i HP. - Stawiamy im zarzuty wręczania korzyści majątkowych w takiej skali, że wręcz musimy wnioskować o areszty - mówi Waldemar Tyl, wiceszef prokuratury apelacyjnej.

Według nieoficjalnych informacji "DGP" prokuratorzy już postawili Andrzejowi M. zarzuty przyjęcia 3 do 5 mln złotych łapówek od przedstawicieli firm informatycznych. W zamian pomagał im wygrywać przetargi organizowane najpierw przez policję, w której był dyrektorem biura łączności i informatyki, a później w CPI.

- To największa afera korupcyjna w kraju. Chcę, by wyraźnie usłyszeli wszyscy, którzy brali w tym udział: lepiej, aby sami się do nas zgłosili - mówi Paweł Wojtunik, szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W takim przypadku mogą liczyć na uniknięcie aresztu i ewentualne złagodzenie kary.

Jak się dowiedzieliśmy, agenci CBA i prokuratorzy sprawdzają informacje dotyczące kilku innych dużych firm informatycznych, a także doradczych robiących interesy z państwem. Według naszych rozmówców od lat mógł działać mechanizm, który sprawiał, że przetargi były czystą fikcją. Dzięki łapówkom los ogromnych zamówień był ustalany wcześniej - jednak przegrane firmy akceptowały te decyzje. W zamian zostawały np. podwykonawcami wygranych. Możliwe to było dzięki ogromnemu przecenianiu budowanych systemów informatycznych, innymi słowy państwo przepłacało. - Problem w tym, że na te projekty wykładała pieniądze Unia Europejska. Jest bardzo prawdopodobne, że ich nie zrefunduje - mówi jeden z naszych rozmówców.

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.