Rząd konsoliduje zbrojeniówkę
Przemysł ciężki
Polska Grupa Zbrojeniowa skupi wszystkie kluczowe przedsiębiorstwa pracujące na rzecz obronności - zapowiedział wczoraj premier Donald Tusk w Wojskowych Zakładach Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich. Mają do niej należeć m.in. Huta Stalowa Wola, Polski Holding Obronny i 11 wojskowych przedsiębiorstw remontowo-produkcyjnych, wśród nich siemianowickie WZM. Włodzimierz Karpiński, szef resortu skarbu, podsumował, że łączne przychody grupy zbrojeniowej wyniosą 6 mld zł, a zatrudnionych w niej będzie 13 tys. osób. Premier liczy na eksportowe sukcesy naszej branży zbrojeniowej.
Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak stwierdził, że decyzja o konsolidacji zbrojeniówki ma kluczowe znaczenie także w kontekście planowanej modernizacji technicznej polskiej armii. Chodzi o wydatki rzędu 130 mld zł przewidziane na najbliższe 10 lat. - Bez skonsolidowanego przemysłu byłoby to niemożliwe - stwierdził Siemoniak. Dodał, że wierzy, iż decyzja o konsolidacji przyniesie przełom, jeśli chodzi o eksport polskiego sprzętu wojskowego.
Konsolidacja budzi jednak mieszane uczucia wśród ekspertów. Część z nich podziela argumentację rządu, jednak nie brakuje głosów, że skonsolidowanie zakładów zbrojeniowych pozbawia armię atutu negocjacyjnego i wyboru tańszego oraz lepszego dostawcy sprzętu. Przeciwko tworzącemu się monopolowi są m.in. prywatne zakłady zbrojeniowe, np. WB Electronics. Protestowała też Huta Stalowa Wola, która chciała działać sama na rynku. Łączeniu w jeden organizm sprzeciwiały się także wojskowe zakłady remontowo-produkcyjne.
Cezary Pytlos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu