Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Sponsorował Atom Trefl Sopot, teraz ma do czynienia z CBA

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Umowy na budowę "pozytywnych emocji" wokół energetyki podpisano bez przetargów

To już drugie śledztwo, w którym badane są decyzje byłego wiceministra spraw wewnętrznych, a dziś kluczowego menedżera w jednym z telekomów Witolda Drożdża.

Pierwszy o doniesieniu do prokuratury poinformował wczoraj portal magazynu "Forbes". - To efekt zakończonej kontroli w spółkach powołanych do budowy pierwszej elektrowni atomowej przez koncern PGE - wyjaśnia rzecznik służby antykorupcyjnej Jacek Dobrzyński.

Wątpliwości agentów wzbudziły dwie umowy, których koszt wyniósł 11 mln zł. Ich wspólny tytuł brzmi: "Budowanie i propagowanie pozytywnych emocji związanych z planowanymi strategicznymi inwestycjami na obszarze Pomorza, w szczególności związanymi z energetyką jądrową". Ten efekt miał zostać osiągnięty poprzez sukcesy klubu sportowego siatkarek Trefl Sopot.

- Coś sobie przypominam, mieliśmy jakieś bilety na mecze dla naszej młodzieży. Mnie jednak bardziej pochłaniają wymierne działania, wspólnie z wójtami ościennych gmin, związane z ewentualną lokalizacją u nas elektrowni jądrowej - mówił nam wczoraj wójt gminy Krokowa Henryk Doering.

W doniesieniu CBA wymieniane są nazwiska ówczesnego prezesa PGE Tomasza Zadrogi i wiceprezesa Witolda Drożdża jako odpowiedzialnych za podpisanie umów.

- Podejrzewamy nadużycie uprawnień, doprowadzenie do szkody wielkich rozmiarów w majątku firmy PGE, umów udzielono z pominięciem procedury przetargowej - mówi Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA.

Szef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie Dariusz Korneluk zdecydował, że sprawą zajmie się Prokuratura Okręgowa w Płocku. Jednak ta decyzja może ulec zmianie. Dlatego że w prokuraturze apelacyjnej trwa śledztwo, w którym wyjaśniane są inne decyzje Witolda Drożdża. Chodzi o głośną sprawę korupcji przy udzielaniu kontraktów na informatyzację państwa w nadzorowanym przez niego Centrum Projektów Informatycznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. - Pan Witold Drożdż nie został jeszcze przesłuchany. Dlatego że nie zapadła jeszcze decyzja o charakterze, w jakim miałby zostać przesłuchany - usłyszeliśmy w prokuraturze apelacyjnej.

Samo śledztwo trwa od ponad dwóch lat, a aresztowany pod zarzutem przyjęcia łapówek o wartości niemal 4 mln, Andrzej M. zdążył wyjść na wolność.

- Otrzymaliśmy pismo pełnomocnika Witolda Drożdża, mecenasa Wojciecha Brochowicza, w którym deklaruje on gotowość pełnej współpracy swojego klienta. Jednak przesłuchanie w charakterze świadka uniemożliwiłoby postawienie zarzutów karnych - wyjaśnia nam inny z rozmówców.

W przypadku umów na sponsorowanie zespołu siatkarskiego następcy w PGE Zadrogi i Drożdża podjęli decyzje o ich wygaśnięciu.

- Współpraca z klubem zakończona została 24 sierpnia 2012 r. - brzmi komunikat koncernu PGE. W ostatnich dniach marca z fotelem prezesa klubu Atom Trefl Sopot rozstał się Tomasz Słodowski. Trójmiejska prasa, informując o tym, dawała nagłówki "Zaskakująca dymisja". Ponieważ to właśnie prezes Słodowski był beneficjentem umów reklamowych z PGE. Nim objął rządy w klubie i zdobył możnego sponsora, był jednym z najbliższych współpracowników dzisiejszego ministra transportu Sławomira Nowaka.

@RY1@i02/2013/097/i02.2013.097.00000030a.802.jpg@RY2@

wojtek górski

Witold Drożdż, zdaniem Centralnego Biura Antykorupcyjnego, działał niezgodnie z prawem

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.