Dzieciobójstwo jest drastyczne. Ale to ułamek w statystyce
W 1926 r. zamordowano 1045 nieletnich. Teraz nie więcej jak 20-30 rocznie
Nagłaśniane przez media przypadki zabójstw dzieci nie oznaczają, że w Polsce nastąpił wzrost liczby tego typu przestępstw. Wczorajsze doniesienia z Lubawy o odnalezieniu zwłok trójki dzieci i wcześniejsze doniesienia ze Zgierza i z Inowrocławia czy szczególnie głośna sprawa matki Madzi z Sosnowca po prostu zwróciły uwagę publiczną na tę kwestię. W tej ostatniej sprawie właśnie toczy się proces, w którym kobiecie postawiono zarzuty zabójstwa, zawiadomienia o przestępstwie, którego nie było, oraz kierowania podejrzeń na inną osobę. Jednak sąd, by nie podkręcać emocji społecznych, zabronił publicznego jej relacjonowania.
Mimo tych drastycznych przypadków zabójstwa dzieci to patologia, której skala jest taka sama od lat. Potwierdzają tę tezę policyjne statystyki przeanalizowane przez DGP.Przez pierwsze trzy miesiące tego roku było sto przypadków zabójstw dorosłych i trzy przypadki zabójstw dzieci. W całym 2012 r. odnotowano 13 małoletnich ofiar zabójstw, czyli ofiar poniżej 18. roku życia. Jak twierdzi policja, od kilku lat zamordowanych zostaje średnio 20-30 dzieci w ciągu roku. Przykładowo w 2007 r. było ich 37, a w 2010 r. - 19.
- Ale właśnie niewielka liczba tych zbrodni powoduje, że odbijają się one tak szerokim echem. To przestępstwa głęboko niemieszczące się w normach społecznych, a więc siłą rzeczy wywołujące duże emocje. Stąd właśnie złudzenie, że jesteśmy świadkami jakiejś czarnej serii zabójstw - mówi DGP karnista prof. Marian Filar.
Każdy z tych wypadków to tragedia, ale na razie statystyczne dane nie powinny niepokoić. - Przeciwnie, trzeba wziąć pod uwagę, że w dłuższej perspektywie historycznej liczba dzieci będących ofiarami spada - dodaje ekspert.
Dane z ostatnich lat wyglądają zupełnie inaczej, jeśli porównamy je z tymi historycznymi. W 1926 r. dokonano aż 1045 dzieciobójstw, w 1946 r. - 358, a w 1950 r. - 288. - Niestety te głośne sprawy z ostatnich miesięcy powodują, że już pojawiają się propozycje - także w sejmowej komisji sprawiedliwości - zaostrzenia prawa karnego w stosunku do zabójców dzieci. - To jednak populistyczne rozwiązanie. Przecież w okresie międzywojennym za zabójstwo groziła kara śmierci, a ta statystyka była wielokrotnie wyższa - dodaje Filar.
Obecnie maksymalną karą za zabójstwo, zgodnie z art. 148 kodeksu karnego, jest dożywocie (kara nie może zaś być krótsza niż 8 lat). Jeśli ktoś zabija innego człowieka ze szczególnym okrucieństwem lub w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, podlega karze pozbawienia wolności nie krótszej niż 12 lat.
5 tyle lat więzienia grozi matce, która zabija dziecko w okresie porodu lub bezpośrednio po nim
30 średnio tyle rocznie jest małoletnich ofiar zabójstw
582 tyle zabójstw odnotowano w całym 2012 r.
Tomasz Żółciak
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu