Dziennik Gazeta Prawana logo

Kupowane śmigłowce mają nam służyć przez kolejne 30 lat

29 czerwca 2018

Zbliża się czas najważniejszych decyzji, warunkujących wykonanie planu technicznej modernizacji Sił Zbrojnych RP na lata 2013-2022

Polski przemysł obronny od lat znajduje się w trudnym położeniu. Kolejne rządowe plany dotyczące przekształceń własnościowych w tym sektorze gospodarki, jego konsolidacji i specjalizacji nie są realizowane. Atmosfera tymczasowości, brak wizji i konsekwencji w jej urzeczywistnieniu powodują, że polski przemysł obronny ciągle pozostaje przemysłem "niewykorzystanych możliwości". Z tego powodu dziś pomiędzy zakładami z tego sektora istnieją duże nierówności, z jednej strony mamy te produkujące zaawansowane uzbrojenie i sprzęt wojskowy (dobrym przykładem może być tu PZL-Świdnik i jego śmigłowiec wsparcia bojowego W-3PL Głuszec), z drugiej - takie, które nadal tkwią technologicznie w minionej epoce.

Tymczasem, szybkimi krokami zbliża się czas najważniejszych decyzji, warunkujących wykonanie planu technicznej modernizacji Sił Zbrojnych RP na lata 2013-2022. Dochodzi więc do sytuacji w której polski przemysł obronny jest słaby, a konkurencja silna. Jednocześnie od pewnego czasu rząd polski głośno mówi o potrzebie reindustrializacji kraju. O wyborze obszarów, w których powinniśmy się specjalizować. W ślad za tym Polska wszędzie tam, gdzie nasz przemysł może zaoferować nowoczesne rozwiązania powinna kupować swoje, wspierać swój przemysł, rozwijać zaawansowane technologie. Jednym słowem robić to, co bogatsze kraje zachodnie robią od dawna. Gwarantuje to bowiem bezpieczeństwo dostaw, daje wyrób maksymalnie odpowiadający oczekiwaniom, pozwala zachować pełną kontrolę nad serwisowaniem i modernizacją. Jednocześnie nie należy zapominać o dochodach pochodzących z podatków, utrzymaniu miejsc pracy dla wysoko wykwalifikowanych kadr i dochodach z eksportu.

W procesie pozyskania 70 śmigłowców dla Sił Zbrojnych RP zakończono etap dialogu technicznego. Dalsza droga to opracowanie skorygowanych założeń taktyczno-technicznych w oparciu o wiedzę pozyskaną od potencjalnych dostawców na etapie dialogu technicznego, co do rzeczywistych możliwości proponowanego nam sprzętu. Jednym z bardziej kontrowersyjnych założeń przetargu jest wymóg zaoferowania wspólnej platformy dla kilku wersji specjalistycznych. Wynika to z faktu, że potrzeby Marynarki Wojennej i Sił Specjalnych w naturalny sposób preferują śmigłowce nieco większe (specyfika zadań nad morzem i w głębi obszaru przeciwnika) niż te, których potrzebują Wojska Lądowe (działania nad polem walki). W historii lotnictwa idea wspólnej platformy występuje "od zawsze" (unifikacja i w ślad za tym spodziewane niższe koszty eksploatacji), jednak w praktyce sprzęt do "wszystkiego" nie do końca zadowala użytkownika (najczęściej unifikację osiąga się bowiem kosztem ograniczenia możliwości bojowych).

Należy pamiętać, żeby nasze założenia w maksymalnym stopniu uwzględniały stan posiadania i wymuszały na dostawcy wpasowanie śmigłowca do posiadanych przez nas systemów (w tym dowodzenia), urządzeń specjalistycznych i pojazdów. Wykorzystanie elementów zalecanych przez dostawcę powinno mieć miejsce tylko wtedy, gdy ich nie posiadamy lub nie ma to uzasadnienia ekonomicznego. Kupowane śmigłowce mają nam służyć przez kolejne 30 lat, muszą być zatem maksymalnie nowoczesne i posiadać duży potencjał modernizacyjny. Nie można bowiem wykluczyć ich uczestnictwa w konflikcie pełnoskalowym z przeciwnikiem, którego wyposażenie i wyszkolenie będzie nie gorsze niż nasze własne.

W przetargu tym zakłady PZL-Świdnik i AgustaWestland oferują nam śmigłowiec AW149, który został zaprojektowany i rozwinięty w ostatnich latach, spełniając najsurowsze wymagania współczesnego pola walki, jest to zatem sprzęt najnowszej generacji. Tym samym AW149 daje szansę na otworzenie nowego rozdziału w historii polskiego przemysłu lotniczego i świdnickich zakładów, będących jedynym polskim wytwórcą z dziesiątkami lat doświadczenia w projektowaniu, budowie, badaniu, produkcji, modernizacji i wsparciu eksploatacji śmigłowców. Jednocześnie należy pamiętać, że wybór AW149, byłby dla Polski kolejnym ważnym krokiem na drodze do gospodarki opartej na wiedzy i badaniach, gospodarki, stworzenie której jest jednym z naszych narodowych priorytetów.

Jerzy Gruszczyński

redaktor naczelny "Lotnictwo"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.